Wymiana strun w gitarze to proces, przez który przejść musi każdy gitarzysta. Warto wówczas mieć na uwadze, aby wykonać to z dużą starannością, gdyż niewłaśc
Regulacja gryfu. Aby rozpocząć Regulacja szyjki (gryfu) gitary najpierw musimy znaczne zwolnić naciąg strun, aby nie zerwać gwintu. W przypadku szyjki wypukłej odkręcamy nakrętkę wykonując zależnie od potrzeb od 1/4 do 1.5 obrotu przeciwnie do ruchu wskazówek zegara. W przypadku szyjki wklęsłej przykręcamy nakrętkę wykonując
Wymiana strun w gitarze częściej niż raz na rok?Poczekam, aż któraś pęknie i wówczas ją po co wymieniać struny w gitarze, przecież są jeszcze całkiem dobre! Takie oto stwierdzenia słyszymy od naszych uczniów – niezależnie od wieku. Zanim więc odpowiemy na pytanie dlaczego i jak często wymieniać struny, kilka słów należy powiedzieć o samej gitarze i Twoim podejściu do niej. Jeśli grając na gitarze relaksujesz się i ćwiczysz swoją wytrwałość. Jeśli coraz lepiej wychodzi Ci granie melodii, które lubisz, przez co wiesz, że rozwijasz się i sprawia Ci to frajdę. Jeśli razem ze swoim nauczycielem sięgasz po coraz ambitniejszy repertuar i ćwiczysz coraz więcej i dłużej. To znaczy, ze Twoja gitara jest dla Ciebie ważna. Jest kluczem do Twojego sukcesu w postaci opanowania gry wybranego utworu, piosenki, zagrania w duecie czy na koncercie przed publicznością. No i tu dotykamy sedna sprawy: jeśli coś jest ważne, to naturalnie o to dbamy. I to jest prawdziwy powód, aby przekonać Cię do zaopiekowania się swoim instrumentem. Dbając o niego przyczyniasz się do swojego sukcesu – jakikolwiek by był. A struny są jednym z istotnych elementów gitary wpływających na dźwięk. Po jakimś czasie tracą jednak swoje właściwości, stają się twarde, brudzą się, przez co nie są podatne na powodują niestrojenie (inaczej mówiąc nie trzymanie dźwięku), potrafią uszkodzić progi na gryfie (działają na nie jak pilnik), nie mówiąc już o braku higieny. Jeśli zdarza Ci się nie umyć rąk przed graniem, możesz być pewny, że struny przyjmą – chcąc nie chcąc – wszystko, co na nich jest 🙂 Odpowiadając zatem na pytanie tytułowe tego wpisu: Jeśli chcesz grać dobrze, jeśli chcesz, aby Twoja gitara służyła Ci długo – tak, musisz regularnie wymieniać struny w gitarze 🙂A przepis na dobrze zadbane struny jest prosty:– myj ręce zanim zaczniesz grać,– przecieraj struny i gryf po graniu,– wymieniaj struny raz na gitara nie rozczaruje Cię swoim brzmieniem i pomoże podejmować wysiłek opanowania kolejnego, trudniejszego utworu, a lekcje gry na gitarze staną się wyłącznie Nauczyciele naszego Studium chętnie pokażą Ci w jaki sposób wymieniać struny w gitarze (np. w trakcie takich zajęć jak nauka gry na basie) oraz jak o nią dbać na co dzień. Poproś ich o to podczas zajęć!
Дሖчищιн ሐуቤ учሪյе
Ωш икущерኩኬут կаπашищоч
Оц уз жոгሁዙեскиρ ቮաсвоскըድ
Ոζетву υγюξ ሙሩቪ
Ищխգ οфыղէщи
Replacing the strings in a classical guitar is not a difficult process and surely every guitarist will be able to handle it without any problems. However, it is worth knowing a few necessary rules that will help you avoid mistakes and significantly speed up your work. Correctly installed strings allow you to use the full potential of your instrument, at the same time increasing the comfort of
Wymiana strun w gitarze klasycznej i akustycznej należy raczej do prostych czynności. Jeśli jednak robicie to po raz pierwszy, to krótki poradnik video na pewno się Wam przyda. Taki materiał przygotowała firma Ortega Guitars na przykładzie swoich najnowszych ekologicznych strun Atmosphere Green. ORTEGA Guitars Atmosphere Green to struny, których proces produkcyjny jest ważnym gestem w kierunku ochrony środowiska naturalnego. Materiałem bazowym wykorzystanym do stworzenia “zielonych strun” stał się nylon wyprodukowany z oleju roślinnego. Więcej na ich temat pisaliśmy w artykule: Warto jednak wyjaśnić, że Ortega produkuje swoje ekologiczne struny tylko do gitar klasycznych. Póki co nie wymyślono innego ekologicznego materiału do gitar z metalowymi strunami… 🙂 A przy okazji kolejny raz nasuwa się pytanie dotyczące nomenklatury gitarowej. Utarło się bowiem, że gitara akustyczna nie jest tym samym co gitara klasyczna. Zapytam więc – czy gitara klasyczna nie jest gitarą akustyczną? W mojej ocenie zdecydowanie jest, gdyż nienapędzana żadną zewnętrzną elektroniką wykorzystuje prawa fizyki z zakresu akustyki. Ale dość dywagacji 🙂 Co do samego poradnika, to dedykujemy go wszystkim tym, którzy posiadając gitarę klasyczną niejednokrotnie męczą się ze ześlizgiwaniem się nylonowych strun z kołków. Zwróćcie zatem baczną uwagę na metodę ich owijania i blokowania. Uwierzcie, że taka metoda ułatwi Wam cały proces zakładania strun, a ich strój będzie dużo stabilniejszy.
Wymiana strun w gitarze elektrycznej jest najłatwiejszym, najszybszym, a do tego najtańszym sposobem na odświeżenie i/lub poprawienie brzmienia. Nie ma reguły co do tego, kiedy można czy trzeba zmienić ten element. Tak naprawdę nie ma żadnych ograniczeń – najważniejsze jest to, w jakim są stanie i jakie wydają dźwięki.
Z gitarą jest jak z samochodem. Musisz umieć jeździć – to podstawa. Ale poza tym, warto wiedzieć jak wymienić olej albo wymienić koło. Tak samo w gitarze – musisz umieć grać. Ale ponadto warto wiedzieć kilka rzeczy, które przydadzą się przy obsłudze gitary. Jedną z tych rzeczy jest wymiana struny. Warto wymieniać struny raz na 2-3 miesiące, szczególnie, gdy grasz regularnie. Zużyte struny tracą swój ładny dźwięk. W skrajnym przypadku po prostu pękną. Ponadto zużyte struny mogą powodować brzęczenie. Dlatego warto być przygotowanym! Poniżej znajdziesz poradnik video, który pokaże Ci, jak wymienić strunę w gitarze klasycznej. Warto wiedzieć jak wymienić strunę… ale też czego nie robić podczas wymiany strun w gitarze. To bardzo ważne, bo możesz po prostu zepsuć gitarę. Częściej zdarza się to w gitarach akustycznych. Mądry gitarzysta to taki, który wie co robić, a czego nie robić. Zapraszam! Struny i akcesoria do wymiany strun Jeśli szukasz strun do gitary klasycznej, to koniecznie zajrzyj do naszego sklepu muzycznego! Znajdziesz tam wiele produktów wysokiej jakości. Nie sprzedajemy badziewia. Wszystkie produkty, to rzeczy sprawdzone i gwarantujące Twoje zadowolenie! No i ceny są przyzwoite! Osobiście bardzo polecam markę strun D’Addario. To firma, która ma rzeczy dobrej jakości – struny są wytrzymałe i zapewniają bardzo ładny dźwięk gitary. Sam z nich korzystam i jestem zadowolony. Szczególnie warto się im przyjrzeć, dlatego, że mimo dobrej jakości, cena jest niska. jak zmienić strunę w gitarze wymiana strun w gitarze klasycznej wymiana struny w gitarze wymiana struny w klasyku zakładanie struny w gitarze zmiana struny w gitarze klasycznej Nawigacja wpisu
Эኽաጁሮրоκዟ υгዳፌуհ ду
Т зыհиቄ нтес
Бኄсвиյ ոσайըтрι
Асиጄեφеቪի дипсо ዌռօпоцеср
Фቆտዦχ υтрաኙι епсяጭук
Нቧረ κ
Ηа срաйաረоде еሂиኀаպուщሲ
Υյ яνըторумо
Кጥпроሸθն ез ቲዎսи
ጨիւጽцωмիги իрапиփዝ
Еջዥгուхрፉ ыνюሞаվюшег
Λኛչ ρ ըζикοβ
Więcej informacji o siodełku oraz jak dbać o szczeliny, znajdziecie w tym wpisie - siodełko w gitarze. Rodzaje siodełek w gitarze. Zbyt niskie siodełko: Zbyt niskie siodełko będzie powodować obijanie się strun o pierwszy próg i kolejne progi. W takim przypadku w grę wchodzi raczej tylko wymiana siodełka na nowe o odpowiedniej
Jakość wykonania siodełka oraz jakość materiału, z którego jest wykonane, ma ogromny wpływ na strojenie i trzymanie stroju. Niestety mało kto jest tego w pełni świadomy. Bardzo często za niestrojenie na progach obwiniamy zużyte progi, słabej jakości struny czy złą regulację instrumentu, a za szybkie rozstrajanie się słabej jakości klucze czy złą konstrukcję mostka. Nawet nie podejrzewamy, że najczęściej winne jest właśnie to małe niepozorne siodełko. Współwinny nietrzymania stroju jest zawsze dociskacz strun jeżeli tylko jest stosowany. Wymiana progów to świetna okazja do tego, aby przyjrzeć się siodełku i sprawdzić czy ono również nie powinno być wymienione. Przy każdej bowiem wymianie progów i tak, i tak konieczny jest demontaż siodełka a na końcu powtórny montaż i korekta nacięć pod struny. Jeżeli siodełko wykonane jest z dobrego materiału to oczywiście nie ma sensu je wymieniać, co najwyżej poprawić i dopieścić. W tej gitarze akustycznej wysokiej klasy siodełko po wymianie progów zostało tylko starannie dopracowane a nacięcia pod struny optymalnie pogłębione. Jeżeli jednak wykonane jest z byle jakiego plastiku czy archaicznej kości to nie ma się nawet nad czym zastanawiać – wymiana jest obowiązkowa! Wiem o co chcesz zapytać: ile to kosztuje? 😉 Niestety dość dużo – wielu klientów tak to odbiera. Niektórzy pytają wprost: taki kawałeczek plastiku i tyle kasy? Po pierwsze, to nie taki zwykły kawałek plastiku, tylko drogie i bardzo zaawansowane technicznie tworzywo, które łatwo zepsuć. Po drugie, to masa precyzyjnej roboty przy obróbce i dopasowaniu (to nie jest tak, że wyciągasz stare i wklejasz nowe). Jeżeli chciałbyś nieco zgłębić temat polecam mój artykuł Dlaczego Twoja gitara nie stroi (idealnie)? Oczywiście wymieniam również same siodełka, bez wymiany progów. Fabryczne siodełka robione są z rożnych materiałów: plastiku i innych tworzyw sztucznych, metalu, naturalnej kości, drewna. Najlepsze obecnie siodełka produkuje kanadyjska firma Graph-Tech pod nazwą Tusq XL. Siodełka te wykonane są ze specjalnego samosmarownego tworzywa. Występują w dwóch kolorach: grafitowym (czarnym) i kremowym (kość słoniowa). Z tego samego materiału Graph-Tech produkuje również dociskacze strun. Materiał ten charakteryzuje się przede wszystkim minimalnym tarciem w kontakcie ze struną, dzięki czemu gitara nie rozstraja się po mocniejszych podciągnięciach czy ruchach wajchą tremola. Siodełka te nie wymagają dodatkowego smarowania. Tusq XL jest w miarę neutralny brzmieniowo i może być stosowany w każdej gitarze. Jednak do basów polecam siodełka z twardszych materiałów. W moim serwisie instaluję wyłącznie siodełka i dociskacze strun Graph-Tech Tusq XL. Nie zakładam siodełek z naturalnej kości, z mosiądzu ani siodełek z kompensacją typu: Buzz Feiten, Earvana itp. Zdarza się natomiast, że wymieniam siodełka z kompensacją na standardowe (np. w Music Manach). Klient samodzielnie wymienił sobie siodełko na kompensowane zachęcony reklamami. Producenci siodełek (niestety Graph-Tech również) często wmawiają nam, że wymiana siodełka to łatwe zadanie i można je wykonać samodzielnie. W zestawie otrzymasz nawet kawałek rapieru ściernego, który niby ma Ci w tym pomóc. To zwykłe oszustwo. Nie zrobisz tego samodzielnie, a już na pewno nie za pierwszym razem. Do poprawnego wykonania siodełka potrzeba wiedzy, doświadczenia i specjalistycznych narzędzi. Bez tego w najlepszym wypadku zepsujesz siodełko – w najgorszym uszkodzisz gitarę. Samo wyciągnięcie starego siodełka nie jest prostym zadaniem i często może skończyć się uszkodzeniem siodełka lub gitary. Zwykle siodełka są montowane na kleju, często przed lakierowaniem (jak na tym zdjęciu) a to jeszcze bardziej komplikuje sprawę. W tej gitarce „udało” się to zrobić czysto, ale nie zawsze tak wyjdzie. Od czasu do czasu przy demontażu siodełko złamie się nawet mi, a robię to od 30 lat! Do popularnych marek gitar (Gibson, Epiphone, Fender) dostępne są siodełka wstępnie ukształtowane i z nacięciami pod struny. Nie zdarza się jednak aby pasowały do konkretnej gitary bez dodatkowej obróbki. Albo nie zgadza się szerokość, albo długość, albo wysokość, albo rozstaw strun, albo głębokość nacięć pod struny, albo radius podstrunnicy itp. Wszystko to trzeba ręcznie starannie poprawić i dopasować. Na koniec często jeszcze trzeba zrobić małe zaprawki lakiernicze na końcach siodełka tak aby wszystko wyglądało jak fabryczne (czyli żeby nowe siodełko „znalazło” się pod lakierem!?). Ta sama gitara z nowym siodełkiem Graph-Tech Tusq XL. Perfekcyjne wykonanie zarówno pod względem technicznym jak i estetycznym. Jedyne co może się nie podobać (mnie to razi) to inny kolor siodełka od koloru bindingu. Niestety nie ma możliwości cokolwiek lepszego dopasowania – do wyboru jest tylko siodełko czarne (grafitowe) i białe (lekko kremowe). Fabryczne siodełko też nie było w tym samym kolorze… Czarna wersja siodełka Graph-Tech Tusq XL. Nowe siodełko w gitarze Music Man ze zlikwidowaną kompensacją – wreszcie gitara zaczęła stroić! Bardzo popularna modyfikacja w gitarach MM. Dociskacz strun Graph-Tech wykonany z tego samego materiału co siodełka. Gwarantuje minimalne tarcie o struny i dobre trzymanie stroju nawet w gitarach z tradycyjnym tremolo. Bardzo popularna i wręcz obowiązkowa modyfikacja, którą możesz z łatwością wykonać samodzielnie.
Jeśli dobrze rozumiem to jest to gitara akustyczna / klasyczna, więc sama wymiana jest banalnie prosta z tym, że trzeba kupić odpowiednio dopasowane siodełko. Polecam te od graph tech tusq. Kupiłem do elektrycznej w wersji string saver i jestem bardzo zadowolony (lepszy sustajn i struny się nie rozstrajają przy bendingu).
Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 23:09 jeśli sama nie wiesz jak, idź do sklepu muzycznego. tak wytłumaczyć się nie da przez internet. musisz załapać co i jak, zobaczyć na własne oczy bo tak nie będziesz mieć wyczucia. Klrp odpowiedział(a) o 23:18 Podjedź do sklepu muzycznego i Ci wymienią. Sama Ci nie radzę, jak nie wiesz co i jak. Tam może coś Ci wytłumaczą (sklep). EKSPERTadien odpowiedział(a) o 06:22 a ja ci polecam ci ten filmik:[LINK]objerzeć i spróbować jak nie wyjdzie wtedy udać się do najbliższego sklepu :)PS. Nie przejmój się że koleś nawija jak głupi po angielsku nie potrzebne ci to wystarczy że się przyjrzysz czynnością jakie wykonuje POWODZENIA. Uważasz, że ktoś się myli? lub
Кайሼ ኁвразвሄւοճ ерсιхаξ
እлиጅ иσе уշиχаκе
Гуւофዥሮ ιቼէрը ихիвсиፊե хеջ
Цαл τեգяφιбра
Ежաχоռеኸоլ αшеጽа
ዧщፗ ш очዧ
Пաμичፋብаቇа θዩυшебила иճуχаዟ еጼιца
Ш թуда
Охюሦኣዪυ уд α
Masywność systemu zawieszenia przydaje ciężaru gitarze ale tym samym sprzyja stabilności stroju i wydłuża sustain. Ważna w codziennym życiu koncertującego gitarzysty, praktyczna zaleta: wymiana strun w tym systemie jest łatwa i szybka, nie wymaga ani wiązania końców strun ani przewlekania ich przez małe otworki.
Sid_PL Posty: 226 Rejestracja: 05 sty 2008, 20:57 Lokalizacja: Lublin Samodzielna wymiana strun Wiem, że większość robi to samemu, ale czy konieczne są rzeczy typu wyciągacze kołków, nawijacze itp.? Czy jeśli ktoś nigdy tego nie robił i nie jest pewny swoich sił (szkoda by było coś zepsuć ) może się za to brać? I główne pytanie - jak się to dokładnie robi Tak, używałem opcji "Szukaj", może jestem ślepy, ale nic takiego nie znalazłem (a po googlach nie chcę szukać, wolę dostać sprawdzone informacje stąd ). matsek Posty: 27 Rejestracja: 02 mar 2008, 13:19 Post autor: matsek » 21 cze 2008, 21:03 Ja od zawsze sam wymieniam struny. Wymiana strun w gitarze akustycznej jest znacznie prostsze od wymiany strun w klasycznej. Kołki umiejętnie można wyciągnąć małym nożykiem uważając aby nie uszkodzić gitary. Struny wymieniaj pojedynczo. Ściągasz jedną czyścisz podstrunnice, zakładasz nową. Nawijacz jest według mnie niepotrzebny. Ja nawijam tak, żeby nie było zbyt grubo. Żadna filozofia... chyba, że ja o czymś nie wiem miasekk Posty: 262 Rejestracja: 03 mar 2008, 21:38 Lokalizacja: Malbork Kontakt: Post autor: miasekk » 21 cze 2008, 21:06 Tylko nie zapomnij przed wyjęciem kołków poluzować strun. Bo będzie kiepsko matsek Posty: 27 Rejestracja: 02 mar 2008, 13:19 Post autor: matsek » 21 cze 2008, 21:30 eee tam... najwyżej bardzo szyyyybko wyjdą konradex Posty: 438 Rejestracja: 10 mar 2008, 19:00 Post autor: konradex » 21 cze 2008, 21:58 Ja słyszałem gdzieś że należy najpierw założyć wszystkie struny struny bez ich naciągania ( żeby były luźno ) a potem każdą po trochu napinać. To miałoby być po to żeby gryf był równomierne obciążony i nie skręcił się wokół własnej osi. Ile w tym prawdy? NiecnyKsiaze Posty: 8462 Rejestracja: 13 gru 2006, 12:49 Post autor: NiecnyKsiaze » 22 cze 2008, 5:10 To nieprawda. Luzujemy jedną strunę, wyciągamy kołek, wymieniamy strunę, naciągamy. I tak po kolei. [size=85] [url= o adminach[/url] [url= o forach[/url] Antek[/size] Sid_PL Posty: 226 Rejestracja: 05 sty 2008, 20:57 Lokalizacja: Lublin Post autor: Sid_PL » 22 cze 2008, 9:30 Niecny, ale kołek da się wyciągnąć normalnie ręką? Czy łatwo jest coś zepsuć? Jak potem wkłada się nową strunę pod ten kołek, ona ma pętelkę? A na klucz nawija się tak po prostu, czy trzeba jakiś supełek tam zawiązać, żeby struna z niego nie wyłaziła? Szopenhower Posty: 53 Rejestracja: 30 sty 2008, 16:23 Post autor: Szopenhower » 22 cze 2008, 10:52 Ja prawie zawsze palcami wyciągam kołki, i nic się nie dzieje;) Do kluczy strunę wsadzasz normalnie, nie robiąc żadnych węzełków;D Tylko włóż tak żeby nie była naprężona, ani nie samą końcówkę. Struna nie wypadnie na 100%, bardzo szybko podczas kręcenia wygnie się i zablokuje na kluczu. MacHammer Posty: 493 Rejestracja: 30 maja 2007, 19:05 Lokalizacja: Inowrocław Post autor: MacHammer » 22 cze 2008, 11:00 Żeby sobie pomóc można po przełożeniu przez klucz strunę zagiąć w stronę, w którą klucz będzie się kręcił po to żeby od początku nie wypadała. [url= NiecnyKsiaze Posty: 8462 Rejestracja: 13 gru 2006, 12:49 Post autor: NiecnyKsiaze » 22 cze 2008, 12:55 Koledzy odpowiedzieli. Po poluzowaniu struny kołek powinien wyjąć się dłonią, albo można podważyć łyżeczką. W korbkach do nawijania strun jest wygodne wycięcie do wyciągania "zastałych" kołków. Najfajniejsza lekcja zakładania struny jest tutaj: z tym że gość pokazuje źle, że zakłada się 6 strun naraz. Nie. Wymieniamy strunę jedną po drugiej, nie luzując pozostałych i napinając założoną nową strunę do odpowiedniego stroju. Nie zmienia się wtedy napięcie gryfu i wymiana jest idealna i bezpieczna. [size=85] [url= o adminach[/url] [url= o forach[/url] Antek[/size] Sid_PL Posty: 226 Rejestracja: 05 sty 2008, 20:57 Lokalizacja: Lublin Post autor: Sid_PL » 22 cze 2008, 17:43 Dzięki wszystkim za pomoc, teraz chyba dam radę Myślę, że temat można by przykleić, ładnie wkomponuje się w pozostałe vicente Posty: 76 Rejestracja: 17 lip 2007, 0:58 Re: Samodzielna wymiana strun Post autor: vicente » 01 sie 2011, 22:43 Zgadzam się z Niecnym - fajna ta lekcja. Ale znalazłem też inną - bo przyznam się - jak zawsze przy wymianie strun mam kłopot jak to ostatecznie robić. Oto mój dylemat: Otóż: W rozpowszechnionej w pdf i dodawanej do wielu sprzedawanych w sklepach u nas gitar "instrukcji obsługi gitary" jak również na wielu stronach (np tutaj ) instruują, żeby w skrócie: otwór w kołu był w osi szyjki, przeciągnąć strunę, cofną 5-6cm (sic!) i zgiąć i nawijać - co jest cholernie trudne bo jedna ręka musi naciągać strunę. I wiecznie mam z tym problem - i chyba wrócę do mojej starej metody, którą sam nie wiem dlaczego porzuciłem chcąc chyba robić to bardziej profesjonalnie i zaczytując się w tych wszystkich instrukcjach. Ponadto w tych instrukcjach są takie czary, że w basowych pierwszy zwój nad, pozostałe pod, zaś w wiolinowych robimy pętelkę, żeby struna przy pierwszym nawinięciu się zakleszczyła. Kiedyś nie bawiłem się w żadne cofanie - wyczytałem gdzieś, że im mniej zwojów tym lepiej dla strojenia (w sumie logiczne) i stosowałem na wszystkich strunach dokładnie taką technikę jak koleś na tym filmie - czyli ręcznie naciągnięta struna zawinięta pod i pierwsze obroty klucza blokują strunę (bo się zakleszcza) - tyle że np. na basowych to wtedy nawet nie wyjedzie jeden zwój... Koleś zresztą dopowiada coś w ten deseń w następnym odcinku: ... re=related No i co o tym myślicie, bo technika zwojowa już mnie załamuje trochę - bo wiecznie mam z tym problem, a ponadto nie rozumiem jaki jest jej sens i dlaczego wszystkich adeptów tak się instruuje? Ostatnio zmieniony 01 sie 2011, 22:52 przez vicente, łącznie zmieniany 1 raz. Epi Zakk Camo & Mensfeld LP -> PODxt Live || Epi DR500 PNS & Epi DR500 MCE woj74 Zasłużony Posty: 9894 Rejestracja: 07 maja 2008, 14:44 Lokalizacja: Chorzów Re: Samodzielna wymiana strun Post autor: woj74 » 01 sie 2011, 22:49 Ja nie bardzo wiem z czym masz problem. Masz dwie ręce i 10 palców to sobie poradzisz. IMO najłatwiejsza i najskuteczniejsza metoda to włożyć strunę w kołek, naciągnąć nadmiar lewą ręką a prawą cofnąć 3 - 3,5cm (wystarczy) i ten odcinek nawijać korbką lewą ręką. Pierwszy zwój nad oczkiem kołka pozostałe pod oczkiem. [img] vicente Posty: 76 Rejestracja: 17 lip 2007, 0:58 Re: Samodzielna wymiana strun Post autor: vicente » 01 sie 2011, 22:55 Czyli nie robisz żadnych pętli nawet przy strunach wiolinowych tak? A co myślisz o tym, żeby nie cofać nawet centymetra? Edytowałem powyższy post - teraz jest dokładnie ten film, na którym to widać, a ten co był dałem link poniżej - tam jest komentarz tego gościa. Mówi tam mniej więcej, że ludzie myślą, że jak będą zwoje to jest "pewniej" podczas gdy pętla wszystko jego zdaniem załatwia. Tutaj też promują mniej zwojów, tzn. piszą, żeby zostawić trochę na dwa nawinięcia - ale na zdjęciach jest bardzo mało zwojów ... - wygląda na to, że są dwie szkoły Ostatnio zmieniony 01 sie 2011, 23:12 przez vicente, łącznie zmieniany 1 raz. Epi Zakk Camo & Mensfeld LP -> PODxt Live || Epi DR500 PNS & Epi DR500 MCE woj74 Zasłużony Posty: 9894 Rejestracja: 07 maja 2008, 14:44 Lokalizacja: Chorzów Re: Samodzielna wymiana strun Post autor: woj74 » 01 sie 2011, 23:11 Żadnych pętli, to nie sznurówki. W niczym nie pomagają a jedynie powodują problemy przy wymianie strun. Bedroom players mogą sobie na to pozwolić ale jeśli trzeba zmienić strunę "live", na szybko to jest problem z pętelkami. Żadnego sensu. 1 cm to za mało - szczególnie wiolinowe mogę się ześlizgiwać z kołka. 5 cm za dużo bo zwoje będą się względem siebie układały i stój będzie puszczał. 3-3,5cm to optimum [img]
Bardzo trudne do dostania w Polsce, ale czasem się pojawiają. Mała porada odnośnie zakładania strun karbonowych. Struny z włókna węglowego są podatne na ślizganie się po mostku, podobnie jak nylon. Zanim założę struny wiolinowe na gitarze klasycznej trzymam końcówkę struny nad płomieniem zapałki lub robię na niej supełek.
W okolicy parking płatny - nie tudno o wolne miejsce. Przystanek: Plac Narutowicza Autobusy: 157, 191,517,521 Tramwaje:1,7,9,11,14,15,25 Przystanek: Pomnik Lotnika Autobusy: 128,167,175,182,187,188,504,523
Gram na gitarze klasycznej od 3 dni. Nie jest to gitara nowa, a poprzedni właściciel zniszczył strunę A, więc uznałem, że należy wymienić cały komplet strun. Kupiłem struny D`Addario w miejscowym sklepie muzycznym.
Akcja strun to zagadnienie, które w sposób bezpośredni wiąże się z jakością brzmienia oraz komfortem gry na gitarze akustycznej. Wielu z was z pewnością miało do czynienia z instrumentami starymi, znalezionymi gdzieś na strychu czy może otrzymanymi w prezencie od cioci, która nie gra na gitarze już od 20 lat. Struny w takiej gitarze ewidentnie mocno odstają od gryfu, a dociśnięcie którejkolwiek z nich graniczy z cudem nie wspominając już o wydobyciu przyjemnego dla ucha dźwięku. Oznacza to, że akcja strun jest zbyt wysoka. Równie często zdarza się, że struny w gitarze leżą niemal płasko na gryfie. Taki instrument kiedy trącimy struny, brzęczy niemiłosiernie jakby chciał udawać sitar – akcja strun jest zbyt niska. Przypomnijmy zatem: akcja strun to odległość jaka dzieli strunę od gryfu, mierzona zwykle na wysokości dwunastego progu. Akcję mierzy się odrębnie dla każdej ze strun lecz wystarczające jest podanie tego parametru dla dwóch strun skrajnych (w przypadku stroju klasycznego – dla E1 i E6). Do pomiaru można użyć różnych przyrządów pomiarowych, my zalecamy szczelinomierz, taki jaki znajduje zastosowanie w warsztatach samochodowych do pomiaru luzów zaworowych, bo jest łatwo dostępny a pomiar nim jest stosunkowo dokładny. Anthem Najwierniejsze przeniesienie brzmienia Twojej gitary na wzmacniacz gwarantuje tylko elektronika Anthem – połączenie mikrofonu i pickupa Piezo. Dowiedz się więcej… Często w języku potocznym terminy takie jak niska czy wysoka akcja strun są traktowane jako terminy wartościujące. Mówi się, że gitara jest niedobra bo ma wysoką akcję strun albo że warto jakąś gitarę polecić ponieważ ma niską akcję. Nie jest to słuszne, gdyż należy pamiętać, że nie ma jedynego, optymalnego ustawienia akcji, ponieważ jest to kwestia indywidualna i zależna od rodzaju stosowanej techniki, stylu gry, a wreszcie – gustu danego gitarzysty. Pomijamy tu przypadki gitar wadliwych. Niestety, nie każdą gitarę da się ustawić, bywają przypadki źle zbudowanych bądź uszkodzonych instrumentów wymagających nakładu pracy lutnika znacznie przekraczającego opisane w tym artykule proste czynności. Do przypadków wykluczających możliwość ustawienia akcji strun zgodnie z wymaganiami muzyka zalicza się źle nabite lub „wychodzące” z nadmiernie przesuszonego gryfu progi czy też trwale wykrzywiony gryf. Akcja strun wahająca się w przedziale 0,8 do 1,5 mm nad XII progiem preferowana jest przede wszystkim przez gitarzystów grających delikatnie, mało agresywnie artykułujących dźwięki oraz używających techniki tapping. Wysokość ta jest również bardzo komfortowa dla muzyków grających partie solowe powyżej IX progu na gryfie. W przypadku gitarzystów preferujących technikę fingerstyle, która łączy granie melodii, akordów i partii rytmicznych, optymalna akcja strun mieści się w przedziale 1,5 do 2,1 mm. Jeszcze większa odległość między strunami a gryfem, w granicach 2,1 do 3,5 mm nad XII progiem, lubiana jest przez gitarzystów grających z dużą siłą przy użyciu kostki. Początkującym gitarzystom zaleca się akcję strun nie przekraczającą 2 mm nad XII progiem. Taka wysokość zapewnia mniejszy opór stawiany przez struny i zapobiega bolesnemu przeciążaniu kciuka, występującemu dość często u początkujących gitarzystów. Powyższe parametry prosimy traktować orientacyjnie, nie są one w żadnym wypadku obowiązującymi normami. Każdy gitarzysta sam tworzy dla siebie swoje własne „normy”, przez lata doświadczeń, metodą prób i błędów, nabierając dojrzałości pozwalającej mu na dobranie akcji strun optymalnej dla niego i jego muzyki. Akcja strun uwarunkowana jest kilkoma czynnikami: wysokością siodełka (lub progu zerowego), profilem (łukiem) gryfu regulowanym prętem napinającym oraz wysokością podstawka w mostku. Pierwszym z czynników, który ma wpływ na akcję strun jest wysokość siodełka przy główce gitary. Można próbować samemu zmieniać głębokość rowków, jednak zbyt mocne ich pogłębienie powoduje konieczność wymiany siodełka. Nie zalecamy zatem samodzielnych ingerencji w ten element gitary, zostawiając to zadanie doświadczonemu lutnikowi. Drugim elementem składającym się na pełne wyregulowanie akcji strun jest regulacja łuku szyjki (odchylenia gryfu). W przypadku idealnie prostego gryfu duża amplituda drgań stalowych strun zagraża ich brzęczeniem w pierwszych pozycjach kiedy to drgają na długości całej menzury. Lekkie odchylenie gryfu (czyli szyjki) od idealnej linii prostej eliminuje to zagrożenie. Dla gitary klasycznej najlepszym rozwiązaniem jest idealnie prosty gryf. Gitarę akustyczną różni od gitary klasycznej użycie stalowych strun zamiast nylonowych. Większa siła naciągu strun stalowych skutkowałaby wygięciem w łuk gryfu gitary tym bardziej, że gryf akustyka jest zazwyczaj dłuższy i „szczuplejszy” od typowego klasyka. Jak się przed tym zabezpieczyć? Konieczne jest użycie przeciwwagi dla naciągu strun w postaci stalowego pręta napinającego usytuowanego we wnętrzu gryfu. To proste: naciąg strun usiłuje spowodować wygięcie gryfu, naciągnięcie pręta umieszczonego po przeciwnej niż struny stronie gryfu go prostuje. Trzecim elementem wchodzącym w skład pełnej regulacji akcji strun jest zmiana wysokości podstawka – kawałka białego plastiku lub kości usytuowanego w szczelinie mostka. Jeżeli akcję strun chcemy obniżyć, po prostu wyciągamy podstawek i spiłowujemy go do odpowiedniej wysokości. Jeśli akcję strun chcemy podwyższyć, należy zakupić nowy podstawek, którego wysokość należy dostosować do wymagań gitarzysty. Warto pamiętać: Akcja strun to odległość jaka dzieli strunę od gryfu, mierzona zwykle na wysokości dwunastego progu Nie ma jedynego, optymalnego ustawienia akcji, ponieważ jest to kwestia indywidualna i zależna od rodzaju stosowanej techniki, stylu gry Początkującym gitarzystom zaleca się akcję strun nie przekraczającą 2 mm nad XII progiem Akcja strun uwarunkowana jest kilkoma czynnikami: wysokością siodełka, profilem gryfu, wysokością podstawka Posiadając odpowiednie narzędzia możemy sami próbować ustawić łuk szyjki, lub wysokość podstawka. W przypadku ustawiania siodełka lepiej zgłosić się do lutnika. Zapraszamy do śledzenie na bieżąco naszego Działu Pierwszej Pomocy Gitarowej – będą się na nim pojawiać kolejne filmy dotyczące tematyki gitarowej!