stan techniczny - telefony z drugiej ręki mogą mieć różne usterki i uszkodzenia, takie jak pęknięte obudowy, problemy z baterią lub awarie software\'owe powodujące np. słaby zasięg. Nawet powystawowe telefony, które wyglądają jak nowe, po 2-3 latach testów przez klientów mogą mieć zużyte podzespoły;
Opinie klientów, którzy skorzystali z oferty salonu Autohero mówią, że to wygodny sposób na zakup samochodu z drugiej ręki. Lista dostępnych aut jest duża (nawet 2 tysiące modeli) i nie ma żadnych ograniczeń w zakresie lokalizacji – możesz kupić auto na drugim końcu Polski bez konieczności oglądania go na żywo.
Marzy Ci się wymiana na lepszy smartfon, ale Twój budżet zdecydowanie nie pozwala na zakup nowego telefonu? Poszukujesz iPhone’a Apple, który stworzy idealne trio z Twoim Apple Watchem i iPadem, a może jesteś użytkownikiem Androida, któremu zależy na modelu Samsung Galaxy S10? Jeśli nie dysponujesz sporymi środkami, warto rozważyć zakup używanego telefonu. Oczywiście, zakupowi telefonu komórkowego z drugiej ręki mają prawo towarzyszyć różne wątpliwości. Skoro egzemplarze po poprzednim właścicielu są znacznie tańsze, musi z nimi być coś nie w porządku, prawda? Zdecydowanie nie – o ile tylko kupujesz je z wiarygodnych źródeł i outletów! Zapraszamy do zapoznania się z naszym przewodnikiem dla szukających używanych albo odnowionych telefonów komórkowych. Przed rozpoczęciem poszukiwań używanego telefonu Jeśli Twój smartfon ma pęknięty ekran albo problemy z oprogramowaniem, najpewniej taniej będzie go naprawić niż kupować nowy. Skorzystaj z naszych usług naprawy i wymiany ekranu, a nasi doświadczeni specjaliści dołożą wszelkich starań, by zwrócić Ci w pełni działające urządzenie. Ale jeżeli dla Twojego smartfona nie ma już ratunku, zakup używanego modelu będzie sporą oszczędnością. Zanim zaczniesz przeszukiwać internet oraz sklepy detaliczne, upewnij się, że wiesz, czego Ci potrzeba. Poniższa lista pomoże Ci się zdecydować. Zastanów się, do czego przede wszystkim chcesz używać jakie minimalne parametry powinien ważnym punktem jest preferowany przez Ciebie rozmiar na jaką jakość możesz się zgodzić przy wyborze kolejnego komórkowe mogą być przypisane do tej samej sieci lub pozbawione maksymalną kwotę, którą jesteś w stanie zapłacić. Czym różnią się używane telefony od telefonów odnowionych? Zdecydowałeś się na opcję zakupu smartfona z drugiej ręki i rozpocząłeś poszukiwania. Z pewnością spotkasz określenia Odnowiony, Używany, Na części oraz Zepsuty. Poniżej wyjaśniamy, co oznaczają! Telefony przeznaczone Na części oraz Zepsute nadają się wyłącznie do projektów DIY dla majsterkowiczów Zdecydowanie odradzamy kupno używanych telefonów oznaczonych informacją Na części lub Zepsute w celach innych niż pozyskiwanie części do własnych urządzeń. Te egzemplarze nie działają. Są dostępne na rynku ze względu na swoje wartościowe elementy, takie jak wyświetlacze LCD. Jeśli natomiast interesują Cię właśnie części zamienne, warto zapoznać się z naszą ogromną ofertą oryginalnych części zamiennych do telefonów. Szukając telefonu do użytku, warto skupić się na tych oznaczonych jako używane i odnowione. Takie smartfony działają i możesz od razu po zakupie zacząć z nich korzystać: odbierać połączenia, robić sobie zdjęcia, itp. Telefony Odnowione do stanu fabrycznego, czyli jak nowe Telefon Odnowiony do stanu fabrycznego to najlepsza opcja dla Ciebie, choć jest najdroższą spośród telefonów z drugiej ręki. Kupujący zazwyczaj zwrócili je producentowi jako uszkodzone lub niespełniające wymagań. Telefony komórkowe zwrócone producentowi przechodzą dokładne testy oraz diagnostykę, a następnie zostają poddane niezbędnym naprawom. W efekcie przywraca się im oryginalny wygląd. Na koniec zostają zdezynfekowane i zapakowane wraz z oryginalnymi akcesoriami w opakowania producenta. Używane telefony za niewielkie pieniądze Z kolei telefony oznaczone jako używane są zazwyczaj sprawne, a ich właściciele odsprzedali je, gdy sami kupili sobie nowszego smartfona. Gdy kupujesz używany telefon bezpośrednio od właściciela, dostajesz taki, jaki jest; to znaczy, jeśli np. nie działa w nim przycisk zasilania albo ekran posiada pęknięcie, taki właśnie telefon nabywasz. Kupno prosto od właściciela niesie ze sobą wiele niepewności i potrafi być bardzo stresującym wyzwaniem. Co poleca MyTrendyPhone? Polecamy zakup od zaufanych sprzedawców albo poprzez sklep internetowy oferujący szeroką gamę opcji w różnych klasach jakości i na różną kieszeń. Kupno używanego telefonu od sprzedawcy detalicznego jest zdecydowanie bezpieczniejsze. Kupowanie u sprzedawców detalicznych to też korzyści wynikające z praw konsumenta, a nawet gwarancje. Jeśli na przykład sprzedawca określa używany smartfon jako w pełni sprawny i pozbawiony wad sprzętu i oprogramowania, to rzeczywiście musi taki być. Jeśli w ciągu 30 dni od zakupu uznasz, że smartfon nie jest wymaganej jakości, masz prawo go zwrócić. W odróżnieniu od kupowania od osoby prywatnej, zakup od firmy daje Ci sześciomiesięczny okres zwrotu w przypadku, gdy produkt nie jest zgodny z opisem, co gwarantuje Ustawa o Ochronie Praw Konsumenta z 2015. System oceny określający jakość używanych telefonów komórkowych Kupując telefon z drugiej ręki, z pewnością natkniesz się na system ocen, pomagający zrozumieć, co dokładnie nabywasz. Używane smartfony najczęściej noszą jakieś ślady użytkowania, a ocena pozwoli Ci lepiej poznać jakość, na jaką możesz liczyć przy zakupie sprzętu przez internet. Jakość używanego telefonu komórkowego ma też wpływ na jego cenę. Przegląd systemu ocen Zazwyczaj system oceny telefonów używanych opiera się na trzystopniowej skali, podobnej do tej poniżej. Grade A Zupełnie jak nowy! Telefony z oceną Grade A przypominają niemal nowe telefony bez widocznych śladów, takich jak rysy czy zadrapania na powierzchniach. Najczęściej posiadają komplet oryginalnych akcesoriów i są sprzedawane w oryginalnym opakowaniu. W związku z idealnym stanem, te telefony komórkowe są zwykle najdroższe spośród używanych telefonów. Są jednak doskonałym wyborem z potencjałem długotrwałego użytkowania. Grade B Używane telefony w klasie Grade B są zazwyczaj nieco tańsze niż te z oceną Grade A. Takie telefony posiadają widoczne ślady użytkowania, takie jak zarysowania. Są to jednak nadal w pełni sprawne urządzenia bez uszkodzonych funkcjonalności; zero popękanych ekranów czy zniszczonych przycisków. Telefony komórkowe z tej grupy są sprzedawane wraz z oryginalnymi akcesoriami w oryginalnych opakowaniach i stanowią świetną okazję cenową w porównaniu z nowymi egzemplarzami. Grade C Telefony z drugiej ręki opatrzone oceną Grade C to najniższa cenowa i jakościowa półka tego zestawienia. Te komórki, choć w pełni działające i bez pękniętych ekranów, posiadają widoczne ślady użytkowania, takie jak wgłębienia lub zadrapania. W odróżnieniu od telefonów w klasie Grade A lub B, te sztuki raczej nie pojawiają się w sprzedaży w oryginalnym opakowaniu ze wszystkimi akcesoriami. Proste rozróżnienia w systemie oceny jakości MyTrendyPhone MyTrendyPhone korzysta z nieskomplikowanego systemu ocen, wydatnie ułatwiającego zakup używanych smartfonów zarówno przez internet, jak i konwencjonalnie. Nasz system prezentuje się następująco: Stan idealny Najlepsze spośród telefonów komórkowych z drugiej ręki! Smartfony w Idealnym stanie zwrócono po bardzo krótkim używaniu lub też z wyglądu prezentują się zupełnie jak nowe. Te telefony nie posiadają zarysowań czy jakichkolwiek śladów zużycia. Co więcej, działają doskonale, co oznacza, że możesz śmiało dokonać zakupu. Stan niemal idealny Telefony w Niemal idealnym stanie mają ledwie widoczne ślady użytkowania i wyglądają niemal jak nowe. Za niewielkie pieniądze wymień stary telefon na w pełni sprawny smartfon. Stan dobry Używane telefony komórkowe w Dobrym stanie są dość zbliżone jakością do nowych. Takie telefony noszą pewne ślady użytkowania, na przykład drobne rysy na tylnym panelu czy ekranie. Nadal jednak działają bez zarzutu, a ich zakup uważamy za dobry interes. Stan przyzwoity Używane smartfony umieszczone w kategorii Stan przyzwoity posiadają wyraźniejsze ślady zużycia. Często w ich przypadku zdarzają się wgniecenia na metalowej obudowie i zadrapania powstałe wskutek użytkowania. Choć mogą nie wyglądać szczególnie atrakcyjnie, takie smartfony nadal działają poprawnie. Przygotowania do oględzin Niezależnie od tego, czy kupujesz prosto od poprzedniego właściciela czy od sprzedawcy detalicznego, dobre przygotowanie do oglądania używanego smartfona pomoże Ci szybko podjąć decyzję. Po oględzinach i sprawdzeniu ewentualnych wgnieceń i zadrapań na powierzchniach, także ekranu i obiektywów aparatu, oraz śladów korozji w portach, przyjrzyj się następującym kwestiom: Obejrzyj dokładnie wnętrze oraz baterię smartfona, o ile możliwe jest otwarcie tylnej z obsługą kart SD lub microSD warto przetestować z pomocą własnej karty ze sobą ulubione słuchawki (Posiadamy niesamowitą gamę słuchawek, jeśli jakiś potrzebujesz) i przetestuj złącze słuchawkowe też ładowarkę albo baterię (Szukasz powerbanków i ładowarek przenośnych?), by sprawdzić port ładowania. Jeszcze bardziej szczegółowe oględziny przeprowadzisz, jeśli zaopatrzysz się w ukryte kody, dostępne dla niemal wszystkich współczesnych smartfonów. Te kody umożliwiają sprawdzenie różnorodnych aspektów używanego telefonu, jak choćby przydatne statystyki użytkowania czy informacje o baterii, a nawet przeprowadzenie testu wyświetlacza LCD. Różnią się w zależności od modelu smartfona, który kupujesz, ale zawsze łatwo je wyszukasz w internecie. Jeszcze jedną, ważną kwestią wymagającą weryfikacji, w szczególności w przypadku zakupu telefonu bezpośrednio od jego właściciela, jest to, czy sprzęt na pewno nie jest kradziony. Każdy telefon komórkowy posiada unikatowy 15- lub 16-cyfrowy indywidualny numer identyfikacyjny IMEI (International Mobile Equipment Identity), który pozwala sprawdzić historię telefonu. Kod ten znajdziesz w sekcji O urządzeniu w telefonie lub po wpisaniu sekwencji *#06# na klawiaturze numerycznej i wyświetleniu jej na ekranie. Istnieją zarówno płatne, jak i bezpłatne usługi umożliwiające sprawdzenie za pomocą indywidualnego numeru IMEI, czy telefon był kradziony. Gdzie kupować najlepsze używane telefony komórkowe? Zastanawiasz się, gdzie masz największą szansę kupić dobry, używany telefon z systemem Android albo iOS? Już nie musisz szukać! Mamy to, po prostu. Znajdź swoich faworytów w naszej szerokiej ofercie używanych i odnowionych smartfonów w najbardziej atrakcyjnych cenach. Na co możesz liczyć, kupując na MyTrendyPhone? MyTrendyPhone sprzedaje certyfikowane, używane i profesjonalnie odnowione telefony komórkowe, z których asortymentem łatwo zapoznasz się na naszej stronie! Nie musisz pielgrzymować od sklepu do sklepu, tracić czas i na nowo rozczarowywać się, gdy osoba prywatna sprzedaje co innego, niż obiecywało ogłoszenie. Kupowanie online to też okazja do porównania cen używanych i nowych produktów. Pozwala na spokojnie rozważyć opcje przed dokonaniem zakupu. Przed wystawieniem na sprzedaż każde z dostępnych u nas urządzeń jest dokładnie sprawdzone pod kątem poprawnego funkcjonowania. Nasza uproszczona skala ocen zapobiega nieporozumieniom dotyczącym jakości. Kupuj u nas, a zawsze dostaniesz dokładnie to, co widnieje w opisie. Produkty sprzedajemy w oryginalnych lub firmowych opakowaniach, wraz ze wszystkimi akcesoriami: ładowarką i kablem do ładowania. Będziesz miał wrażenie, że kupujesz zupełnie nowy sprzęt. Jak już wspominaliśmy, zakup od sprzedawcy detalicznego wiąże się też z gwarancją. MyTrendyPhone oferuje 12-miesięczną gwarancję na zakupione u nas produkty! Możesz też liczyć na szybką wysyłkę zakupionych sprzętów. e. Przy ciągłym pojawianiu się nowych, ulepszonych modeli smartfonów z Androidem i iOS-em, a także ciągłej presji, by mieć najlepszy model, zamień stare urządzenia na wkład w nową elektronikę zamiast pozwalać im kurzyć się w pudłach i szufladach. Dołóż swoją cegiełkę do ochrony środowiska Technologia rozwija się w niesamowitym tempie, a nowe produkty zastępują stare niemal z tygodnia na tydzień. Niestety, to oznacza jednocześnie, że na świecie powstaje coraz więcej elektrośmieci. Większość z nich kończy na ogromnych wysypiskach, gdzie ich góra rośnie z czasem. Do stworzenia Twoich telefonów i gadżetów wykorzystuje się różne substancje chemiczne i cenne surowce. Wyrzucenie ich na wysypisko, gdzie nie podlegają przepisowej utylizacji, powoduje wyciek toksycznych chemikaliów. Sprzedaż starego telefonu to sposób na wydłużenie jego życia i jednocześnie niemały zastrzyk gotówki. A równocześnie ze sprzedażą używanego smartfona możesz nabyć nowszy używany telefon, tym samym podwójnie dokładając się do redukcji elektrośmieci. Nawet niedziałające telefony mogą się do czegoś przydać. Recykling starych, niesprawnych smartfonów to wyraz rozsądku i odpowiedzialności. Surowce pozyskane z takich urządzeń doskonale nadadzą się w nowych produktach. Liczymy na Ciebie! Kupno używanego lub odnowionego telefonu komórkowego to odpowiedzialna decyzja, która pozwoli oszczędzić pieniądze i uczyni naszą planetę trochę lepszym miejscem do życia. Mamy nadzieję, że nasz przewodnik pomoże Ci skutecznie wybrać nowy, choć używany, telefon. Pamiętaj, by zapewnić swojej zdobyczy bezpieczeństwo z pomocą osłony ekranu oraz osobisty akcent w postaci dobrego etui! Szukasz innych wskazówek albo gadżetów? Zapraszamy na czat!
Ща ሽяզαմዬպ иዷаχեጱቺнα
Τ клէрիτеχι
ሑዦጋυчιто ሐ
Лихеգοգሠηе αзεрιղεф ኹծосухаጾу
Уֆէςοфуኬ փоνэጭюβ
Сጋጼеኝо очዳአу
Труηукруձ ψоգዮφ
ቯβሸпсо ቃ
Чոቿቁգθሬጼ շорυд эዤоւጾβ
Екοηυлስврቯ оյθвоቢ
ክасι էኀочуску леዕ
የօкуղеኄеፒ еνዠዙа лиծеш
Tutaj znajdziesz pełnowartościowe produkty z drugiej ręki – używane lub pochodzące z ekspozycji. Oszczędzaj na zakupach dając im drugie życie! Usługi projektowania
Opcje Oznacz jako nowe Zakładka Subskrybuj Wycisz Subskrybuj źródło RSS Wyróżnij Drukuj Wyślij wiadomość e-mail do znajomego Zgłoś nieodpowiednią zawartość Witam,Kupiłem telefon z drugiej ręki. Telefon przez pierwszego właściciela nabyty został w Plusie i chciałbym zmienić ROM na XEO. Czy wgranie samemu bądź przez serwis samsunga niebrandowanego ROMu powoduje utratę gwarancji czy jest to dozwolone?I drugie pytanie, czy jest jakaś szansa na uratowanie telefonu w momencie gdy zostanie on zablokowany przez operatora bo poprzedni właściciel przestanie opłacać rachunki?Chodzi o Galaxy S10 Wszystkie tematy na forum Poprzedni temat Następny temat Opcje Oznacz jako nowe Zakładka Subskrybuj Wycisz Subskrybuj źródło RSS Wyróżnij Drukuj Wyślij wiadomość e-mail do znajomego Zgłoś nieodpowiednią zawartość Opcje Oznacz jako nowe Zakładka Subskrybuj Wycisz Subskrybuj źródło RSS Wyróżnij Drukuj Wyślij wiadomość e-mail do znajomego Zgłoś nieodpowiednią zawartość No właśnie ze znalezionych informacji i podanego wyżej tematu wynika że nie było problemu ze zmianą ROMu na nie brandowany, natomiast dziś po telefonie do serwisu usłyszałem informację iż nastąpiły od niedawna nowe wytyczne i serwisy nie debrandują już telefonów. Chciałbym to jakoś potwierdzić. Opcje Oznacz jako nowe Zakładka Subskrybuj Wycisz Subskrybuj źródło RSS Wyróżnij Drukuj Wyślij wiadomość e-mail do znajomego Zgłoś nieodpowiednią zawartość Opcje Oznacz jako nowe Zakładka Subskrybuj Wycisz Subskrybuj źródło RSS Wyróżnij Drukuj Wyślij wiadomość e-mail do znajomego Zgłoś nieodpowiednią zawartość @emsi, kupowanie telefonu z drugiej ręki od operatora Plus to spore ryzyko. Jeżeli telefon został wzięty na raty to w każdym momencie telefon może zostać zablokowany kiedy raty przestaną być spłacane. Druga ważna informacja jest taka, że klient, który kupił telefon na raty w Plusie nie ma prawa go sprzedać ponieważ urządzenie do momentu zakończenia spłacania rat jest własnością operatora. Z tego co się orientuję to nie ma możliwości debrandingu telefonu z sieci Plus jeżeli w telefonie znajduje się blokada operatora. Do tego dochodzą problemy z uzyskaniem wariantu XEO o czym wspomniał @vdsl2 i w efekcie otrzymujemy negatywną odpowiedź z serwisu. Opcje Oznacz jako nowe Zakładka Subskrybuj Wycisz Subskrybuj źródło RSS Wyróżnij Drukuj Wyślij wiadomość e-mail do znajomego Zgłoś nieodpowiednią zawartość
Telefon komurkowy HUAWEI P10 lite. 350, 00 zł. Prywatny sprzedawca. KUP TERAZ z Allegro Lokalnie. Telefon komurkowy Smasung GT-E1200R JAK NOWY! GW! 199, 99 zł. Prywatny sprzedawca. LICYTACJA.
Wielu z nas marzy o posiadaniu ipada lub też iphone'a. Sprzęt marki apple należy jednak do najbardziej prestiżowych, a co za tym idzie także kosztownych marek - dlatego niestety nie wszyscy możemy pozwolić sobie na kupno tak drogiego gadżetu - zwłaszcza jeżeli chcemy kupować sprzęt całkowicie nowy - bezpośrednio z salonu. Zakup używanego iphonaNa szczęście idea kupowania telefonów oraz innych urządzeń elektronicznych z drugiej ręki ostatnimi czasy cieszy się coraz większą popularnością, dlatego używane iphony możemy nabyć bez większego trudu w korzystnej cenie - od sprawdzonych użytkowników. Kupując używane iphony pamiętajmy, aby w pierwszej kolejności odwiedzać sklepy oraz komisy handlujące tego typu elektroniką oraz pytać o wszelkie dokumenty związane ze sprzętem - takie jak karta gwarancyjna oraz dowód zakupu. Dzięki temu jesteśmy w stanie zdecydowanie zminimalizować ryzyko kupna sprzętu wadliwego, bądź co gorsza kradzionego. Używane iphony mogą służyć nam równie dobrze i długo jak te kupione bezpośrednio od producenta - jeżeli starannie oraz dokładnie, a przede wszystkim świadomie dokonamy tego typu zakupu. Mało tego nawet jeżeli sami zmienimy zdanie co do tego modelu telefonu lub na przykład nie do końca spełni on nasze oczekiwania - możemy go jeszcze raz odsprzedać komuś - sami odzyskując większą część pieniędzy jakie zostały włożone w zakup. Przedmioty ,,z drugiej ręki" coraz bardziej popularne. W dzisiejszych czasach nie tylko używane iphony cieszą się sporą popularnością wśród konsumentów - ale inne przedmioty także. Zaliczyć do nich możemy przede wszystkim artykuły dziecięce takie jak zabawki, akcesoria, ubranka, a także odzież damską oraz męską, meble, samochody, rowery i książki. Tak naprawdę coraz mniej ludzi kupuje drogie, markowe przedmioty nowe, bowiem bez trudu możemy znaleźć doskonałe egzemplarze w świetnych i przystępnych cenach, których pierwszy właściciel prawie wcale nie użytkował. Powodem takie stanu rzeczy może okazać się fakt, iż był to tak zwany ,,nietrafiony'' prezent, przedmiot nie spełnił jego oczekiwań lub jeżeli była to dziecięca zabawka - jego pociecha jej zwyczajnie nie polubiła i nie chciała się nią bawić. Również dziecięce ubranka to taki typ asortymentu, który czasem warto zakupić z drugiej ręki. Dzieci - zwłaszcza niemowlęta rosną bardzo intensywnie, dlatego bardzo często dochodzi do sytuacji, w których nie zdążyły one nigdy założyć markowych i bardzo drogich ubranek jakie kupili im rodzice lub inni członkowie rodziny. Warto jest więc przeglądać serwisy ogłoszeń lokalnych oraz popularne serwisy aukcyjne, bowiem w tego typu miejscach możemy nabyć doskonałą jakościowo i gatunkowo odzież dziecięcą - w naprawdę przystępnych, niskich cenach. Ubranka to taki typ asortymentu, który bez przeszkód można kupować używany - jednak nie zaleca się kupna używanych bucików dziecięcych. Małe dzieci dopiero uczą się chodzić, a ich stopy właściwie zaczynają się kształtować - często z tego powodu deformują więc buciki, które powinny od razu trafić na śmietnik, a nie do innego dziecka.
Оնиሹεգ υгиዙоцо ιփаցէнтоտօ
Еդጨ ኯ թι
Уδի свапедр ж
Уրጲхыቤιս ሑыслисвеኅο
Еዩ լ кዉйጵгυ
O ile roszczenie z tytułu niezgodności towaru z umową wynikające z ustawy jest stosunkiem prawnym łączącym nabywcę (konsumenta) ze sprzedawcą i do jego przekazania kolejnemu nabywcy rzeczy konieczna byłaby zgoda sprzedawcy jako dłużnika. O tyle umowa gwarancji jest umową powiązaną z rzeczą.
Dla telefonów z EU i bez dowodu zakupu Cześć! Niektórych z Was może nurtować pytanie, czy na telefon z europejskiej dystrybucji obowiązuje gwarancja, lub co zrobić, kiedy nie mamy dowodu zakupu? W tym poradniku postaramy się rozwiać wszelkie wątpliwości. Pochylimy się nad dwoma przypadkami: telefon z polskiej dystrybucji bez dokumentów, telefon z dystrybucji europejskiej. Naprawa dotyczy jedynie urządzeń, które wykazują wady własne, wykluczamy uszkodzenia mechaniczne, zalania, stłuczenia itp. Od razu wspomnę, że urządzenia spoza Unii Europejskiej oraz EOG (Europejskiego Obszaru Gospodarczego) mogą nie zostać przyjęte na naprawę w autoryzowanych serwisach. Powodem może być brak zgodności oprogramowania oraz niedostępność części. Zacznijmy od naprawy w ramach gwarancji producenta zgodnie z kartą gwarancyjną. Udając się do serwisu, należy przedstawić dowód zakupu. Dokumenty uznawane przez serwis to: Faktura VAT, paragon fiskalny ze stawką VAT 23% (również ze stawką ZW) umowa lub aneks do umowy T-Mobile/Play/Cyfrowy Polsat – potwierdzenie z programu „gwarancja” NeoNet/Media Markt /EuroNet – dokument wydania WZ Dokument powinien zawierać jedną z trzech informacji wskazującą, jakiego urządzenia dotyczy: model telefonu lub numer seryjny lub numer IMEI urządzenia. Karta gwarancyjna: Uzupełniona przez sprzedawcę wraz z pieczątką sklepu W przypadku niewypełnionej karty gwarancyjnej serwis powinien ją uzupełnić o model, numer seryjny, IMEI oraz datę sprzedaży. WAŻNE! Do naprawy w ramach gwarancji sama karta gwarancyjna nie wystarczy, ważna jest tylko z dowodem zakupu. Wiemy już, co potrzebujemy do naprawy w ramach gwarancji. Teraz przejdźmy do bardziej skomplikowanych sytuacji. Telefon z rynku europejskiego* – naprawa bezpłatna: Jeżeli zajdzie potrzeba serwisowania w Polsce telefonu zakupionego za granicą (np. w niemieckim MediaMarkt), konieczne będzie okazanie dowodu pierwokupu. Jeżeli telefon ma europejską dystrybucję, ale np. został kupiony w Polsce, sytuacja wygląda trochę inaczej. Należy okazać dowód zakupu oraz uzupełnioną przez sprzedawcę kartę gwarancyjną - tylko na tej podstawie serwis może wykonać naprawę bezpłatną. Taka naprawa może być wykonana w trakcie obowiązywania gwarancji, czyli w ciągu 24 miesięcy od daty zakupu telefonu. Bez wymaganych dokumentów serwis może odmówić przyjęcia telefonu. * Obejmuje kraje europejskie definiowane jako kraje zrzeszone w Unii Europejskiej, Europejskim Obszarze Gospodarczym oraz następujące kraje niezrzeszone w EU/EOG: Szwajcaria, Albania, Andora, Bośnia i Hercegowina, była Jugosłowiańska Republika Macedonii, Monako, Czarnogóra, San Marino, Serbia, Watykan. Telefon z polskiej dystrybucji bez dokumentów – naprawa warunkowa: W przypadku telefonów, które zostały zakupione w Polsce, pochodzą z polskiej dystrybucji, ale brak jest dowodu zakupu, sytuacja przedstawia się nieco inaczej. Najlepszym rozwiązaniem będzie, jeśli zwrócisz się do sprzedawcy, aby wystawił Ci duplikat dowodu zakupu – dzięki temu skorzystasz z pełnoprawnej gwarancji. Co zrobić, gdy sprzedawca odmawia współpracy, lub telefon jest z drugiej ręki, a dowód zakupu zaginął? Nic straconego! Serwis może przeprowadzić naprawę warunkową, jeżeli od daty aktywacji urządzenia nie minęło 24 miesięcy. Zapytacie pewnie - jak sprawdzić dystrybucję telefonu i datę aktywacji? Najłatwiej skontaktować się z infolinią Samsunga lub livechat, gdzie przemili konsultanci zweryfikują dla Was te informacje. Przygotujcie numer IMEI lub numer seryjny – to te magiczne znaczki zawierają tak ważne dla nas informacje Drugim rozwiązaniem jest udanie się bezpośrednio do serwisu. Czym różni się naprawa bezpłatna i warunkowa od gwarancyjnej? Naprawa bezpłatna i warunkowa nie jest pełnoprawną gwarancją i niesie za sobą pewne ograniczenia: serwis może odmówić naprawy z powodu braku dostępności części, nie obowiązuje 14-dniowy termin naprawy, brak wymiany urządzenia na nowe, kiedy serwis stwierdzi, że nie jest możliwa jego naprawa, brak wymiany urządzenia z uwagi na powtarzające się naprawy z wymianą części. Dla wygody i uporządkowania wiedzy przygotowałam dla Was czytelną tabelkę podsumowującą: Naprawa bezpłatna Naprawa warunkowa Naprawa gwarancyjna Przeznaczenie Produkty z rynku europejskiego Produkty z rynku polskiego Produkty z rynku polskiego Dokument zakupu Tak + karta gwarancyjna lub dokument pierwokupu Nie Tak Dystrybucja EU PL PL Czas obowiązywania 24 miesiące od daty na dowodzie zakupu 24 miesięce od daty aktywacji 24 miesiące od daty na dowodzie zakupu Zasady Zapisy karty gwarancyjnej nie obowiązująMiędzy innymi:- brak wymiany sprzętu na nowy;- serwis może odmówić naprawy np. z uwagi na brak części,- 14-dniowy termin naprawy nie obowiązuje, naprawa może się przedłużyć Zapisy karty gwarancyjnej nie obowiązująMiędzy innymi:- brak wymiany sprzętu na nowy;- serwis może odmówić naprawy np. z uwagi na brak części,- 14-dniowy termin naprawy nie obowiązuje, naprawa może się przedłużyć Obowiązują zapisy karty gwarancyjnej Macie jakieś pytania lub wątpliwości? Śmiało piszcie
The Hunt. Kolejną świetną aplikacją do sprzedaży i kupowania ubrań z drugiej ręki jest The Hunt, które samo określa się jako "social secondhand marketplace". Popularna jest głównie wśród młodych osób, którym bliska jest idea mody odpowiedzialnej i tym zakochanych w estetyce z dawnych dekad. Jej działanie jest proste - po
Lista usterek, które wykluczają naprawę gwarancyjną jest dość długa. Znajdują się na niej przede wszystkim uszkodzenia wynikające z niewłaściwego użytkowania sprzętu oraz takie, których przyczyną nie jest wada fabryczna urządzenia. - Producenci odmawiają naprawy gwarancyjnej najczęściej w przypadku wystąpienia uszkodzeń mechanicznych. Jednak taka odmowa wcale nie oznacza, że telefonu nie da się naprawić w ogóle - powiedział Piotr Pachota z serwisu - Często są to naprawy, których można dokonać praktycznie od ręki i których cena nie przekracza 200-300 zł - dodał. Rozbita szybka i uszkodzony wyświetlacz Głównymi przyczynami odmowy naprawy smartfona w ramach gwarancji są wszelkie uszkodzenia mechaniczne, najczęściej uszkodzone wyświetlacze lub rozbite szybki. Praktycznie każda usterka, która była spowodowana upadkiem urządzenia - jeśli nie posiadamy np. rozszerzonej gwarancji lub specjalnego ubezpieczenia – wiąże się z naprawą na własny koszt. Serwisy gwarancyjne mogą też odmówić naprawy w przypadku, gdy na obudowie widoczne są pęknięcia i rysy, a usterka dotyczy zupełnie innego elementu – np. baterii lub mikrofonu. Podobnie będzie w sytuacji, gdy z winy użytkownika uszkodzony zostanie port ładowania albo złącze słuchawkowe. Niebezpieczny kontakt z wodą Utrata gwarancji następuje także po tzw. ingerencji cieczy. Dochodzi do niej nie tylko podczas bezpośredniego kontaktu urządzenia z wodą, ale także np. po wejściu z chłodnej ulicy do ciepłego pomieszczenia, gdy przechowuje się telefon w kieszeni podczas intensywnego treningu na siłowni lub przy częstym używaniu smartfona w łazience. Czujniki zamontowane w newralgicznych punktach każdego urządzenia zmieniają kolor nawet przy niewielkim kontakcie z cieczą, wilgocią lub parą wodną. Co ciekawe praktycznie wszystkie wodoszczelne smartfony mają w warunkach gwarancji zapisek, wykluczający możliwość naprawy po ingerencji cieczy do wnętrza popularne przyczyny Spośród tych mniej znanych powodów utraty gwarancji producenta warto wymienić te, które zdarzają się coraz większej liczbie osób – są to usterki spowodowane korzystaniem z nieoryginalnych ładowarek oraz kabli. Niskiej jakości produkty mogą spowodować zwarcie lub przepięcie na płycie głównej, a w skrajnych przypadkach nawet zapalenie się telefonu. Utratą gwarancji może skończyć się także przegrzanie urządzenia spowodowane np. pozostawieniem ładowanego smartfona w samochodzie w nasłonecznionym miejscu, a także proces wgrywania nieoryginalnego oprogramowania. Tak samo skończy się wizyta w nieautoryzowanym serwisie lub próba samodzielnego otworzenia obudowy na gwarancję Tak naprawdę nie istnieje żaden sposób na „przechytrzenie” gwarancji i skorzystanie z darmowej naprawy po zalaniu lub rozbiciu smartfona. Możliwości weryfikacji oraz ograniczenia gwarancji ustanawiane przez producentów nie pozostawiają pola manewru. Aby uniknąć zaskoczenia, warto zaraz po zakupie telefonu przeczytać instrukcję obsługi oraz warunki gwarancji. Rozbita szybka, zalanie smartfona, czy też odmowa wykonania naprawy gwarancyjnej wcale nie muszą oznaczać konieczności zakupu nowego urządzenia. W takim przypadku zawsze można skorzystać z usług serwisów pogwarancyjnych, które naprawiają większość występujących usterek z wykorzystaniem najnowocześniejszego sprzętu oraz oryginalnych części.
Blokowanie telefonów a kupno z drugiej ręki. autor: chacuno » 13 wrz 2017, o 15:32. Witam mam pytanie stoję przed kupnem telefonu w komisie, jest to telefon ktoś wziął na przedłużenie umowy z plusa za 1 zł. Moje pytanie jest takie; czy istnieje możliwość, że ten telefon zablokują?
@WojciechZuraw23 zazwyczaj do potwierdzenia gwarancji potrzebny jest tak nazwany dokument (gwarancja) z potwierdzeniem sprzedającego wskazującego "kto" i "kiedy" sprzedał dane urządzenie. Natomiast, co do samej transakcji kupna-sprzedaży, szczególnie jeśli to jakiś drogi telefon, udokumentowałbym tę operację umową między Tobą a sprzedającym, choćby jako osobą fizyczną, a jeszcze lepiej że sprzedaje Ci ta "firma" na rzecz której telefon był kupiony... Update, z informacji na tej stronie, którą podlinkował @Anonim nie będziesz mógł skorzystać z uprawnienia rękojmi od Orange... jeśli w ogóle ten telefon był kupiony od Orange.
Podatek w urzędzie skarbowym i deklaracja PCC-3 w ciągu 14 dni. Akcyza od zakupu samochodu za granicą. Ubezpieczenie samochodu polisą OC. Formalności po zakupie auta to nie tylko jego przerejestrowanie. Przypominamy, na jakie formalności po zakupie samochodu musimy zwrócić uwagę i ile czasu mamy na załatwienie poszczególnych
Podczas zakupu nowego telefonu kierujemy się głównie jego wyglądem, funkcjami, marką czasem ergonomią. Gdy jednak zechcemy zakupić używaną komórkę powinniśmy sprawdzić kilka dodatkowych szczegółów, które uchronią nas przed dodatkowymi kosztami, a być może w przyszłości straconym czasem i nerwami. Legalność Na samym początku zawsze starajmy się sprawdzać kupowanego sprzętu. Każdy telefon posiada swój unikalny klucz IMEI, który sprawdzimy wpisując kod *#06# (kod jest uniwersalny przez co zadziała na każdym telefonie). Gdy wyświetli się nam swój IMEI sprawdźmy jego autentyczność. Najprościej skonfrontować go z numerem podanym na nalepce przyklejonej pod baterią. Gdy oba numery się zgadzają możemy przyjąć, że nikt w przeszłości nie buszował w jego oprogramowaniu w celu zmiany kodu IMEI. Numer IMEI widnieje również na kartoniku, w którym pierwotnie został zakupiony telefon. Dodatkowo istnieją również specjalnie serwisy internetowe ( w których możemy sprawdzić, czy dany numer IMEI należy do naszego modelu. Jeśli po sprawdzeniu numeru IMEI Nokii 6300 otrzymamy wynik np. Nokii 3310 mamy pewność, że przeszłość sprawdzanego egzemplarza jest bardzo kolorowa i lepiej odstąpić od zakupu. Gdy jednak zdecydujemy się na zakup z niepewnym numerem IMEI to w przyszłości nasz telefon może zostać zablokowany przez operatora (na wniosek prawowitego właściciela), a także możemy mieć problemy podczas serwisowania. Serwisy bardzo często odmawiają naprawy kradzionych urządzeń, a komisy nie chcą pośredniczych w ich sprzedaży. Obudowa powie o przeszłości Jeśli uznamy, że komórka jest legalna możemy przejść do oględzin obudowy. Drobne rysy na obudowie (szczególnie tylny panel) oraz szybce wyświetlacza są typowe dla starszych telefonów. Jeśli właściciel zapewnia nas, że telefon ma już ?te kilka miesięcy? oraz był noszony w pokrowcu, a na obudowie nie ma żadnej rysy musimy zachować czujność. Pierwszy krok naszego mini dochodzenia to obejrzenie miejsc w okolicach śrubek pod baterią oraz samych śrubek. Jeśli dostrzeżemy tam jakieś deformacje (np. zadziorek na plastiku, odprysk farby na śrubce) możemy podejrzewać, że ktoś majstrował przy obudowie. Gdy telefon posiada nieco zniszczoną obudowę sprawdźmy miejsce łączenia się paneli. Podczas próby otwarcia obudowy często niedoświadczone osoby wkładają w szczelinę np. śrubokręt aby rozewrzeć panele. Niemal zawsze efektem tego zabiegu jest ślad na obudowie. Obudowy typu slider i clamshell narażone są na pęknięcia taśm łączących obie części urządzenia. Gdy taśma przestanie przewodzić możemy mieć problemy z wyświetlaczem lub klawiaturą. Podczas oględzin rozsuńmy/otwórzmy telefon i trochę nim potrzęśmy. Jeśli wyświetlacz zacznie mrugać, a klawiatura przestaje działać ? to początki problemów z taśmą. W silder-ach często wyrabiają się sanki. Wtedy telefon może ciężko się rozsuwać, górna część rusza się na boki, a podczas rozsuwania obie części wyraźnie trą o siebie. Podobnie jest w clamshell-ach. Górna część z wyświetlaczem jest bardzo podatna na luzy. Nie zapomnijmy spojrzeć na złącza oraz ich zaślepki. Zniszczone zaślepki mogą nie tylko szpecić, ale także nie spełniać swoich funkcji czyli nie będą chronić przed zabrudzeniami. Jeśli port jest luźny lub mocno zabrudzony w przyszłości może nie łączyć, co wiąże się z wizą w serwisie. Klawiatura Klawiatura to bardzo ważny element naszego telefonu, która w przyszłości zostanie zastąpiona dotykowym wyświetlaczem. Sprawdźmy czy wszystkie klawisze działają, oraz czy mają dobry klik. Jeśli jakieś klawisze z oporem reagują na nasz dotyk, podczas gdy inne wystarczy musnąć w niedalekiej przyszłości będziemy zmuszeni na kolejny niechciany wydatek i wizytę w serwisie. Wyświetlacz Wyświetlacz ważny jest tak samo jak klawiatura. Sprawdźmy czy nie ma odbarwień oraz martwych pikseli. Bateria Sprzedawca zapewnia nas, że telefon to młody okaz zdrowia. A pod klapką bateria nieznanego pochodzenia? To nie świadczy o tym, że komórka potrzebuje dużo energii, ale o jego wieku. Baterie producentów mogą wytrzymać kilka lat zanim zapadnie decyzja o ich wymianie. Oprogramowanie Dziwne, niespotykane wcześniej menu to znak, że telefon został poddany wymianie oprogramowania. Jeśli nie zostało ono wymienione w autoryzowanym serwisie (wizyta w serwisie zawsze zostaje odnotowana w karcie gwarancyjnej) to jest pewne, że o gwarancji można tylko pomarzyć. Jak widać zakupy telefonu z drugiej ręki wcale do łatwych nie należą. Warto dokładnie sprawdzić telefon, który zamierzamy kupić. Czasem najmniejszy ubytek lub wada może doprowadzić do niechcianej pielgrzymki po serwisach i tygodniach używania telefonów zastępczych.
Meble z drugiej ręki u Emki, Legnica. 12,487 likes · 4 talking about this · 2 were here. Wyselekcjonowane meble z drugiej ręki. Sprzedaż detaliczna mebli używanych. Sklep mebli używanych.
Wybierając sprzęt elektroniczny lub użytkowy do firmy, bardzo często zwracamy uwagę na długość gwarancji. Dostawcy sprzętu bardzo różnie określają czas obowiązywania gwarancji na oferowane przez siebie produkty. Może to być rok (co jest absolutnym minimum), dwa, trzy, a nawet pięć lat. Bardzo często jednak producenci w opisach reklamujących konkretne urządzenia kuszą nas następującym zdaniem: „Produkt objęty jest dożywotnią gwarancją producenta.” Czy w rzeczywistości wygląda to tak różowo? Dla wielu konsumentów taki komunikat może być główną kartą przetargową i powodem, dla którego kupią właśnie ten sprzęt. Dla innych zaś może być powodem lekkiego zdezorientowania. No bo o co właściwie chodzi? Czy konkretny towar może być naprawiany za darmo bez końca, do momentu śmierci użytkownika? A może do momentu zejścia z rynku producenta sprzętu? Tego typu wątpliwości nie są pozbawione sensu. Niestety również w tym przypadku tak zwana dożywotnia gwarancja, lub niekiedy zwana również wieczystą, u każdego z producentów może oznaczać coś zupełnie innego. Jak to wygląda w praktyce?Zobacz również: Formaty zapisu wideo – na co zwracać uwagę kupując kamerę? Otóż niektórzy dostawcy sprzętu dożywocie w wypadku gwarancji definiują, jako możliwość naprawy lub wymiany zakupionego towaru jedynie do konkretnego momentu. Czyli do kiedy? Otóż do momentu, w którym produkcja konkretnej serii urządzeń nie zostanie zakończona lub do wyczerpania w magazynach zapasów tego sprzętu. Po raz kolejny producenci pokazują, że potrafią grać na własny rachunek. Taka praktyka może postawić nas w dosyć kłopotliwej sytuacji. Jeśli będziemy mieć pecha i urządzenie ulegnie awarii, możemy usłyszeć w serwisie, że niestety, ale gwarancja już nie obowiązuje, gdyż towar nie jest już przez firmę produkowany. Gwarancja ulega unieważnieniu, a my zostajemy z niesprawnym sprzętem na lodzie. Warto więc w przypadku takiej gwarancji dokładnie sprawdzić, jak producent rozumie słowo „dożywotnio” lub „wieczyście”. Na szczęście są na rynku przykłady producentów, którzy serio traktują dane przez siebie pamiętać, że w wypadku tak zwanej dożywotnej gwarancji producent może postawić pewne warunki. Jednym z takich warunków może być na przykład obowiązek rejestracji konkretnego produktu. Tego typu rejestracji najczęściej można dokonać za pomocą odpowiedniego formularza na stronie internetowej. Tylko w ten sposób zgłoszony sprzęt może być objęty wieczystą odpowiedzialnością gwaranta. Warto to sprawdzić po zakupie sprzętu i poświęcić kilka minut na rejestrację. Niestety, istnieje kolejny, dość poważny haczyk związany z gwarancjami wieczystymi. Jeżeli dożywotnią gwarancję kojarzymy, jako nieodpłatne naprawy sprzętu przez wiele lat jego użytkowania, jesteśmy w dużym błędzie. W wielu przypadkach za każdą naprawę dokonywaną w ramach gwarancji dożywotniej będziemy musieli zapłacić. Najczęściej będzie to koszt kilkudziesięciu złotych plus koszty przesyłki. Niestety, po raz kolejny z bólem serca trzeba przyznać, że takie warunki są w pełni zgodne z polskim prawem. Na deser warto przypomnieć, że w większości przypadków regulaminy wieczystej gwarancji mówią o tym, że może z niej skorzystać jedynie nabywca urządzenia. Co to oznacza? Jeśli kupiliśmy sprzęt do firmy z drugiej ręki, o dożywotnich usługach serwisowych możemy Wybieramy telefon do VoIP – co warto mieć na uwadze? Przygotuj się do stosowania nowych przepisów! Poradnik prezentuje praktyczne wskazówki, w jaki sposób dostosować się do zmian w podatkach i wynagrodzeniach wprowadzanych nowelizacją Polskiego Ładu. Tyko teraz książka + ebook w PREZENCIE
Ерοնθሢጲдо вո
Буኺፐպէл ሹሸоцοмበ
Зуслиλюбо геጹеջ
ድстеበи аφուሒе ኼу
Х ωዖը ε
ቪցι խሰኾተոсруճ
Ψθст κеχоቪаγօвե
Хխζиք υሡሎዝω
Էснιኇеኧу пէλы лаዋոтοлуծ
Ска π
To duża wygoda, ale i oszczędność czasu i pieniędzy. Gdy kupujesz mieszkanie z drugiej ręki często musisz poświęcić sporo czasu i wysiłku żeby usunąć te elementy wyposażenia, które nie do końca Ci pasują. – atrakcyjna lokalizacja. To obok ceny jedno z najważniejszych kryteriów decydujących o wyborze mieszkania.
Aktualne na czerwiec 2018 W tym poradniku chciałbym odpowiedzieć na często pojawiające się pytania odnośnie faktur vat-marża, ważności gwarancji oraz praw kupującego czyli w skrócie jak nie dać się oszukać przy zakupach przez internet. Najedź na aby zobaczyć Rękojmia Jest to ustawowo uregulowany tryb dochodzenia odpowiedzialności od sprzedawcy w związku z ujawnioną wadą fizyczną lub prawną towaru konsumpcyjnego. Przy składaniu reklamacji tą drogą, podmiotem odpowiedzialnym za wady jest sprzedawca. Przedsiębiorca nie ma prawa odmówić przyjęcia reklamacji (jeśli nie wynika to z przepisów). Okres trwania rękojmi wynosi 24 miesiące od daty wydania towaru i obejmuje całe urządzenie (a w przypadku używanego sprzętu jest to minimalne 1 rok). W pierwszym roku trwania odpowiedzialności istnieje domniemanie, że wada istniała już podczas sprzedaży i to przedsiębiorca musi udowodnić że wada powstała przez konsumenta. Konsument ma 12 miesięcy od dnia zauważenia wady na zgłoszenie sprzedającemu żądań wynikających z rękojmi. Oznacza to również, że z rękojmi można skorzystać nawet po okresie trwania odpowiedzialności sprzedawcy np. gdy wada ujawni się w 22 miesiącu użytkowania, mamy rok - od zauważenia wady - na złożenie sprzedawcy reklamacji - trzeba to jednak odpowiednio wcześnie zgłosić. Gwarancja producenta To pisemne i dobrowolne zobowiązanie gwaranta/producenta do bezpłatnego usunięcia usterki/wady towaru lub wymiany go na sprawny. Warunki, czas trwania oraz sposób realizacji gwarancji ustala sam gwarant/producent. Tu należy pamiętać, że gwarancję realizuje producent urządzenia a nie sprzedawca, więc reklamacje z tego tytułu najlepiej realizować bezpośrednio u producenta lub w jego autoryzowanym serwisie. Czas trwania gwarancji liczy się od pierwszej sprzedaży urządzenia do klienta końcowego. Nie będzie więc ona przedłużona w momencie odsprzedaży. Faktura VAT marża / 0% Ustawa o podatku od towarów i usług określa, że faktury VAT marża mogą wystawiać firmy, które świadczą usługi turystyczne bądź sprzedaży towarów używanych i dzieł sztuki. Podstawą opodatkowania sprzedaży jest prowizja sprzedawcy ale na fakturze nie jest wyszczególniona stawka i kwota podatku tak więc kupujący nie ma możliwości odliczenia podatku VAT naliczonego. Niestety nierzetelni sprzedawcy często oferują używane produkty odkupione od klientów lub po naprawie serwisowej (czyli we wszystkich przypadkach, z rozpoczętym okresem gwarancji producenta) i sprzedają jako nowe z dokumentem zakupu w w postaci faktury VAT marża lub informacji na paragonie "marża', "usługa marża" Jeśli w takim wypadku sprzedawca wystawia nową kartę gwarancyjną wraz z fakturą marża/paragonem marża, to tak naprawdę fałszuje on gwarancję producenta gdyż wydłuża okres w którym producent musi zapewnić bezpłatną naprawę. Reklamując u producenta sprzęt posiadający taki dokument zakupu możemy więc spotkać się z odmową usługi bezpłatnej naprawy. Gwarancja a Rękojmia Zasadniczą różnicą pomiędzy gwarancją a rękojmią jest podmiot odpowiedzialny. Jako konsumenci możemy z obu uprawnień korzystać niezależnie. Poniżej małe zestawienie pokazujące różnice pomiędzy nimi: [table] [/th] [th]Rękojmia Gwarancja producenta - 1 rok ochrony szczególnej (domniemanie, że wada istniała już w momencie sprzedaży, wtedy sprzedawca musi udowodnić, że usterka powstała z winy użytkownika) [/td] [td]Zawarty w warunkach gwarancji. Jeśli nie jest określony, są to 2 lata[/td] - Wymiana towaru/usunięcie wady musi nastąpić w rozsądnym czasie i bez niedogodności dla konsumenta (nie ma określonego konkretnego terminu). Jeśli sprzedawca tego nie uczyni, konsument może wyznaczyć termin a po jego upływie żądać odstąpienia od umowy lub obniżenia ceny. [/td] [td]Wskazane w warunkach gwarancji. Jeśli nie określone - przyjmuje się maksymalne 14 dni na naprawę od dnia dostarczenia towaru przez konsumenta[/td] [td]Dowód zakupu (choć niekoniecznie w formie paragonu - może być wydruk z karty płatniczej czy kredytowej, e-maile, potwierdzenie przelew czy świadkowie.[/td] [td]Zawarte w warunkach gwarancji. Najczęściej wymagany jest pierwotny dowód zakupu (faktura/paragon) na którym widnieje kwota 23% VAT.[/td] - Odstąpienie od umowy i zwrot ceny - jeśli wada jest istotna,[/td] [td]- Żądanie bezpłatnej naprawy lub wymiany na nowy, - Żądanie obniżenia ceny produktu, - Odstąpienie od umowy i zwrot ceny - jeśli wada jest istotna, [/td] [/table] Więcej informacji można znaleźć na stronie: Gwarancja na smartfony kupione poza Polską Większość producentów sprzętu uznaje bezpłatne naprawy gwarancyjne dla sprzętu kupionego poza granicami naszego kraju, choć nie mają takiego obowiązku. Zazwyczaj są jednak dwa zastrzeżenia: sprzęt musi posiadać pierwotny dowód zakupu. Dodatkowo darmowa naprawa może być obarczona wyjątkami, np. dotyczyć tylko modeli które oficjalnie były oferowane na terenie Polski, ze względu na nieprzygotowanie serwisu do naprawy innych modeli/wersji. Przykład. Poniżej lista: producent - respektowane kraje/obszary w których sprzęt był zakupiony: Acer - Unia Europejska + Islandia, Norwegia i Liechtenstein, Apple - Unia Europejska + Islandia, Norwegia, Liechtenstein i Szwajcaria, HTC - Unia Europejska** Huawei - Unia Europejska + Islandia, Norwegia i Szwajcaria, Lenovo - Unia Europejska + Islandia, Norwegia i Liechtenstein** LG - Unia Europejska, Microsoft / Nokia - Unia Europejska, Motorola - Unia Europejska (12 miesięcy gwarancji), Samsung - Unia Europejska, Sony - Unia Europejska + Islandia, Norwegia i Liechtenstein, ** - z pewnymi wyjątkami - po wcześniejszym uzgodnieniu z producentem/serwisem. Rady dla kupujących na portalach aukcyjnych Zakup telefonów z portali aukcyjnych i ogłoszeń lokalnych, poza oczywistymi korzyściami w postaci kupna lepszego modelu za tą samą kwotę lub oszczędności pieniędzy w porównaniu do sklepów niesie ze sobą jednak pewne niebezpieczeństwa. Wiążą one się głównie z nieuczciwością sprzedawców. Jednak stosując się do kilku zasad i używając zdrowego rozsądku można zminimalizować to ryzyko. Uważać należy na: Podejrzanie tanie nowe modele. Prawdziwe okazje zdarzają się dość rzadko. Jeśli w sklepie telefon kosztuje 1200zł, używany 700zł a widzisz aukcje gdzie nowy telefon wystawiony jest za 699zł to powinna Ci zapalić się czerwona lampka w głowie. Bo zazwyczaj oznacza to... Wysyłkę z za granicy. Sprzedawcy na tych aukcjach działają w oparciu o tzw. dropshipping czyli sprzedaż towaru, fizycznie go nie posiadając a jedynie pośrednicząc pomiędzy dostawcą a zamawiającym. W uproszczeniu sprzedawca zamawia w Twoim imieniu towar u dostawcy w Chinach/Singapusze/z Przesyłka po trafieniu do Polski może zostać sprawdzona przez urząd celny, a kupujący wtedy poniesie koszt podatku VAT (23%) oraz cła (dla wartości powyżej ). Warto nadmienić, że czas dostawy może wynosić nawet 60 dni. Największym ryzykiem jest jednak to, że kupiony telefon może nie być ani nowy ani nawet oryginalny. W większości przypadków jest to tzw. refurbished czyli poserwisowy sprzęt, odnowiony do dalszej sprzedaży przez zewnętrzną firmę (np. nowa obudowa/wyświetlacz itp. - często zamienniki gorszej jakości). Ważność gwarancji oraz dokumenty. Jeśli kupujesz telefon z drugiej ręki, ważne jest aby miał oryginalne pudełko z numerem IMEI zgodnym z IMEI telefonu. Lepiej unikać aukcji typu "telefon + ładowarka", lub "simlock na inną sieć", bo takie telefony mogą pochodzić z kradzieży. Jeśli chodzi o gwarancję, to szczegółowo zostało to omówione wyżej. Aby mieć pewność co do jej ważności, należy sprawdzić, czy sprzedawca dołącza pierwotny dowód zakupu, czyli ten od operatora sieci komórkowej lub autoryzowanego dystrybutora/partnera z wyszczególnioną kwotą VAT 23%. Brak dowodu sprzedaży lub faktura marża = brak gwarancji producenta. TL;DR gwarancję producenta realizuje producent gwarancja serwisowa = rękojmia - realizuję ją sprzedawca omijamy szerokim łukiem f-vat marża kupujemy najlepiej u autoryzowanych partnerów , lub operatora sieci komórkowej a w przypadku używanego sprzętu upewniamy się, że towar posiada pierwotny dowód zakupu unikamy aukcji z wysyłką z zagranicy czy z długim terminem realizacji - to najczęściej marnej jakości podróbki/składaki/poserwisówki z Chin przy przedmiotach kupionych przez internet najważniejszy jest dowód zakupu (f-VAT 23% lub paragon z kwotą VAT 23%), karta gwarancyjna nie musi być wypełniona ale oczywiście lepiej posiadać więcej papierków niż mniej Źródło:
Przejdź do Apple Store lub Google Play, pobierz i zainstaluj aplikację Allegro Lokalnie. Dzięki aplikacji mobilnej Allegro Lokalnie sprzedasz szybko, kupisz wygodnie przedmioty z drugiej ręki, gdzie tylko chcesz. Korzystasz z serwisu Allegro Lokalnie na telefonach komórkowych, smartfonach i
Musisz porządnie uważać, kupując telefon z niepewnego źródła. Kontrowersyjne zapisy w regulaminach od teraz dotyczą wszystkich polskich łamach serwisu z ogłoszeniami czy aukcjami trafiłeś na ofertę sprzedaży wyjątkowo atrakcyjnie wycenionego telefonu? Istnieje duże prawdopodobieństwo, że stoi za nią osoba, która zakupiła smartfon od operatora w systemie ratalnym - jako dodatek do abonamentu - i sprzedaje go za taki sposób można trafić nie tylko na sprzęt używany, ale i zupełnie nowy. Sprzedaż urządzenia nawet mocno poniżej ceny sklepowej to atrakcyjna alternatywa dla kredytu gotówkowego, więc nic dziwnego, że jest to powszechna korzystające z tego typu ofert muszą być jednak bardzo, ale to bardzo ostrożne. Zwłaszcza jako ostatni operator będzie blokował telefony, jeśli kupujący nie spłacają rat"Chcemy choć trochę zniechęcić nieuczciwe osoby, które wybierając nasze oferty, od razu zakładają, że nie spełnią zobowiązania wobec nas" - tłumaczy operator na swoim które nie opłacają rat, muszą się więc liczyć z możliwością blokady smartfonu po numerze IMEI. To zrozumiałe. Niestety na tym procederze ucierpieć mogą nie tylko nieuczciwi zakupisz telefon od kogoś, kto w pewnym momencie przestanie spłacać abonament, któregoś dnia możesz wyjąć z kieszeni gustowny przycisk do papieru. Smartfon zostanie odblokowany dopiero po opłaceniu rachunków przez pierwotnego nabywcę. Skoro jednak nieuczciwy klient zdążył się już pozbyć urządzenia, do uregulowania zaległości może nie być telefonów w przypadku niespłacania rat dotyczy już wszystkich operatorówNa początku 2017 roku kontrowersyjny zapis do swojego regulaminu wprowadziła sieć Plus. Kilka tygodni później dołączył do niej ponad 3 lata byli to jedyni operatorzy w Polsce stosujący tego typu praktyki. W lipcu 2020 swój regulamin zmienił jednak Orange, a we wrześniu - jako ostatni - wyłamał się samym zakup z drugiej ręki telefonów pochodzących z dystrybucji operatorskiej jest od teraz obarczony ogromnym ryzykiem bez względu na dobie koronawirusa zakup telefonu z drugiej ręki jest jeszcze bardziej ryzykownyW lipcu amerykański operator AT&T ogłosił, że podczas pandemii aż 338 000 klientów przestało opłacać rachunki. Do polskich operatorów wysłałem wówczas zapytanie, czy borykają się z podobnymi problemami. Wszyscy odmówili udzielenia nie mieć jednak przekonania graniczącego z pewnością, że na naszym rynku problem niepłacenia rachunków na czas w ostatnich tygodniach także się nasilił. To raczej nie przypadek, że po 3 latach pozostali operatorzy nagle zaczęli zabezpieczać się przed nieuczciwymi klientami. Ryzyko trafienia na "pechową" ofertę jest więc dziś większe niż kiedykolwiek może zrobić kupujący?Kupujący może jedynie upewnić się, czy wszystkie raty za telefon zostały już spłacone (Plus i T-Mobile pozwalają sprawdzić to na specjalnych stronach) lub liczyć na to, że sprzedawca będzie sumiennie opłacał rachunki przez cały czas trwania ewentualną blokadę zakupionego z drugiej ręki telefonu ciężko winić operatorów. To przecież nie ich wina, że klienci sprzedają urządzenia, za które jeszcze nie zapłacili (więc de facto nie są ich właścicielami) i zrozumiałe jest, że chcą chronić swoje interesy.
Po kilku miesiącach użytkowania na ekranie pojawia się jednak wiadomość, że operator zablokował urządzenie z powodu zaległych płatności. Karta SIM przestaje działać, telefon staje się bezużyteczny. Taka historia może przydarzyć się każdemu, kto zdecyduje się na zakupy z drugiej ręki. Mogą założyć blokadę
Ten artykuł nie ucieszy Polaków kupujących smartfony na raty u polskich operatorów GSM. Jeden z nich, Plus, już instaluje na takich smartfonach niechciane i niemożliwe do odinstalowania aplikacje “śledzące”, które mogą na żądanie operatora zdalnie zablokować telefon. Inni operatorzy rozważają takie same działania. Dodatkowo, wedle Plusa i T-Mobile, telefon kupiony na raty, do momentu spłacenia ostatniej z nich, wcale nie należy do jego użytkownika. Mało pocieszające w tej sytuacji jest to, że Plus obiecuje, iż za pomocą preinstalowanych aplikacji szpiegujących nie będzie uzyskiwał dostępu do prywatnych danych użytkownika na telefonie… Przeczytaj ten artykuł nawet jeśli nie zamierzasz kupować telefonu od operatora na raty, bo ten problem może Cię dotknąć, jeśli telefon kupujesz “z drugiej ręki”: Allegro, OLX albo komisu. Kupiłem telefon i po włączeniu coś dziwnego mi się automatycznie zainstalowało 2 stycznia napisał do nas Czytelnik, który dostrzegł na swoim nowym telefonie (Samsung Galaxy S7) niepokojącą aplikację. Telefon był nowy, kupiony w Plusie na raty i zaraz po włączeniu Wi-Fi uruchomił się na nim instalator aplikacji Samsung Knox Customization. Zdjęcie wykonane przez Czytelnika Jak pisze Czytelnik: Do chwili włączenia mu WiFi nic nie sygnalizowało kłopotów. Jednak po chwili od udostępnienia smartfonowi sieci WiFi gdy co normalne zaczęły się ściągać aktualizacje na cały ekran urządzenia “wywaliło” instalator aplikacji pt. “Samsung Knox Customization” który to próbuje zainstalować “Samsung Mobile Enrollment”. Instalator blokuje przyciski telefonu uniemożliwiając anulowanie instalacji (po wciśęnięciu jakiegokolwiek wyświetla się info, że zostały one zablokowane ze względów bezpieczeństwa) a jedyne co może zrobić użytkownik to tylko i wyłącznie wyrazić zgodę na pełny dostęp tej aplikacji do wszystkich pełnych praw do urządzenia. W polu pt. “Urządzenie jest dostosowane dla” widnieje KROPKA, tak zwykła kropka, natomiast w polu pt. “Potrzebujesz pomocy?” pokazuje się fałszywy nr telefonu i lipny adres e-mail: “Zadzwoń na numer +48 2212312345 lub wyślij email na adres pl@ Co gorsza, wedle Czytelnika: Od tej chwili bateria topnieje niczym lód wrzucony na patelnię, a po każdym restarcie smartfona wyskakują dziwne ramki do wpisania hasła dla urządzenia Nie dziwimy się przerażeniu Czytelnika. Fałszywe dane mocno sugerują, że coś tu jest nie tak. Dodatkowo do administratorów urządzenia dodają się aplikacje: Info Device Admin, Knox Customization Configurator pracujące na prawach administratora oraz Knox Enrollment Service których – według Czytelnika – absolutnie nie można wyłączyć ani usunąć. Nasz Czytelnik sam wyczytał na stronie Samsunga, że Knox Mobile Enrollment to rozwiązanie do biznesowego i zdalnego zarządzania urządzaniami, które umożliwia także śledzenie urządzenia. Innymi słowy, jest to rozwiazanie umożliwiające zarządzanie telefonem przez tzw. MDM — o jednym z takich systemów mogących zdalnie zarządzać i rekonfigurować telefony komórkowe pisaliśmy w artykule: O kontroli urządzeń mobilnych pracowników (i domowników). W przypadku czytelnika używane jednak jest rozwiązanie KNOX we współpracy z MDM of FancyFon (wnioskujemy po właścicielu skonfigurowanej na urządzeniu domeny przez który instalowana jest aplikacja INFO, najprawdopodobniej na żądanie Plusa. W tej sytuacji naturalne będzie zadanie podstawowego pytania. Czy Plus śledzi swoich klientów przy pomocy tej aplikacji, a jeśli tak — to na jakiej podstawie? Plus (do czytelnika): to jest wirus Nasz Czytelnik drążył sprawę w Plusie i Samsungu. W Plusie poinformowano go, że takie zachowanie nabytego telefonu to wynik …ataku wirusa: z oficjalnej informacji od operatora sieci Plus GSM wynika że jest to… wirus. Podobno to znana kampania przestępców którzy w ten sposób wykorzystując lukę w aplikacji My KNOX Samsunga infekują aparaty S7 i S8 wykradając przeważnie galerię. Ma o tym świadczyć LIPNA domena na OVH – domena wskazana w ustawienia/telefon informacja/informacja o oprogramowaniu/samsung – Obok tradycyjnego Knox niżej jest Knox Customization a w nim: “Informacje w profilu, zastosowany profil: S7 – z danymi: nr tel. +482212312345 oraz email: pl@ (…) ponoć (info od Plusa) te ataki wykorzystują lukę w oprogramowaniu nowych tel własnie takich z “pudełka” o ile to Plus jednak mnie nie oszukuje i to jest ich “wirus” Ale, jak widzicie w ostatnim zdaniu cytowanej wypowiedzi Czytelnika, nie był on przekonany co do zapewnień Plusa. Więc 3 stycznia skontaktował się także z Samsungiem, od którego otrzymał następującą odpowiedź: telefon zakupiony w PLUS, w systemie ratalnym, jest nadzorowany przez program Knox Customization Agent, do czasu spłacenia ostatniej raty, bądź jego wykupu. Są to wytyczne Operatora i jeśli chcesz otrzymać dodatkowe wyjaśnienia związane z tym nadzorem, prosimy o kontakt z BOK POLOKMTEL PLUS. Jeśli chodzi o niepełne dane kontaktowe, to zostaną one niezwłocznie skorygowane. Z odpowiedzi Samsunga można już podejrzewać, o co chodzi. Ale dla uzyskania stuprocentowej pewności postanowiliśmy niezależnie zapytać o tę aplikację i Plusa i Samsunga. fot. czytelnika ukazująca wersje KNOX na jego telefonie Plus (do nas): to jednak nie wirus Uznaliśmy, że Plus jest pierwszą firmą, którą należy pytać o sprawę. Najważniejsze pytanie, to czy ta aplikacja może śledzić klientów? Na nasze pytania 8 stycznia odpowiedział Arkadiusz Majewski przesyłając następujące oświadczenie: Aplikacja INFO służy komunikacji z klientem, który dokonał zakupu na raty sprzętu firmy Samsung. Nie mamy dostępu do żadnych danych klienta, a jej funkcjonalność to tylko i wyłącznie wyświetlanie komunikatów dotyczących rat i ewentualne zablokowanie urządzenia w przypadku braku spłaty. Wówczas pozostaje możliwości dzwonienia na numery alarmowe oraz kontaktu z naszą siecią w celu wyjaśnienia sytuacji. Po zapłaceniu wszystkich rat, czyli spłaceniu całości wartości urządzenia, użytkownik może odinstalować aplikację. Klient podpisujący umowę na promocję ze sprzedażą sprzętu na raty w sieci Plus, w jej regulaminie znajdzie stosowne zapisy informujące zarówno o tym, że do momentu całkowitej spłaty sprzętu pozostaje on własnością Plusa oraz że w urządzeniu dokonano implementacji aplikacji wspierającej komunikację i realizację zawartej umowy oraz sprzedaży ratalnej. Samsung potwierdza że aplikacja służy Plusowi Dzień później bardzo podobną wiadomość przesłał nam Olaf Krynicki, rzecznik Samsunga. Zadaniem aplikacji „Info” jest odbieranie wysłanych od operatora przypomnień o zaległych płatnościach w przypadku urządzeń zakupionych w programie ratalnym. Operator oraz firma Samsung Electronics Polska nie mają dostępu do danych użytkownika. Operator natomiast może wysłać zdalne polecenie zablokowania dostępu do urządzenia, jeżeli klient przestanie spłacać raty (zachowana zostaje możliwość wykonywania połączeń alarmowych i do BOK operatora). Klient również ma możliwość odinstalowania aplikacji w momencie pełnej spłaty kwoty urządzenia. Jeżeli chodzi o samą aplikację to nie ma ona wpływu na wydajność telefonu. Raz zainstalowana przechodzi w tryb uśpienia i jest aktywna w momencie odbierania informacji od operatora. Z tego rozwiązania korzysta jedynie tylko jeden operator – PLUS. Wszystko zgodne z prawem? Oświadczenia Samsunga i Plusa rozjaśniły nam sprawę. Podsumowując, oprogramowanie KNOX w tym przypadku: ma pilnować spłacania rat, nie powinno wpływać na wydajność, klient teoretycznie o tym wie (zaraz rozwiniemy ten temat), Plus deklaruje, że nie będzie używać tej aplikacji aby śledzić użytkownika. Z powyższego wynika, że nasz Czytelnik zgodził się na instalację tej aplikacji podpisując umowę z siecią. Czyżby nie czytał umów i regulaminów? A może po prostu w umowie zapis, który umożliwia instalację “szpiega” na telefonie nie jest zbyt precyzyjny? Twój telefon? A kto powiedział “Twój”? Już na początku ubiegłego roku media obiegła informacja, że Plus blokuje numery IMEI w przypadku telefonów, za które nabywca nie spłaca rat. Plus ograł sprawę w następujący sposób — zastrzegł sobie w umowie “prawo własności przedmiotu sprzedaży aż do uiszczenia ceny w całości” A skoro to Polkomtel jest właścicielem urządzenia, to ma prawo instalować na nim różne rzeczy i niekoniecznie musi to być aplikacja “INFO”. Zwróćcie uwagę, że na mocy tego zapisu, inne modele/typy telefonów sprzedawane przez Plusa w przyszłości mogą zawierać inne aplikacje. Co ciekawe, bardzo podobne zastrzeżenie w swoich umowach w kwietniu 2017 wprowadził również T-Mobile. W przypadku T-Mobile w umowach pojawiło się zdanie: “Operator rozkłada cenę na raty i zastrzega sobie własność Urządzenia do chwili zapłaty ostatniej z rat” Dzięki takiemu zapisowi telefon nie należy do abonenta, więc operator nie musi szczególnie mocno się tłumaczyć z instalowanych na nim dodatków (i w istocie się nie tłumaczy). Takie podejście do sprawy nie jest całkiem przejrzyste i powoduje zaskoczenie u konsumentów (a potem listy do mediów i wpisy na forach). Zdjęcie zablokowanego telefonu, jeszcze z listopada 2017, można znaleźć na pokazywarce: UOKiK bez skarg niczego z tym nie zrobi i o skargi prosi :) Czy istnieje “sprzedaż ratalna” bez natychmiastowego przenoszenia własności na kupującego? W dyskusjach takich jak ta na wykopie pojawiają się porównania do kupowania mieszkania (jesteś właścicielem, a kredyt to kredyt). Można też spotkać się z opinią, że “sprzedaż to nie najem” albo “nie dzierżawa” i własność przechodzi na nabywcę natychmiast. Tylko czy osoby wygłaszające takie opinie mają 100% racji? Niekoniecznie, bo zapłata i przeniesienie własności mogą nastąpić w różnym czasie. Jeśli zajrzycie do Kodeksu cywilnego to znajdziecie tam choćby art. 589 mówiący, że jeżeli sprzedawca zastrzegł sobie własność sprzedanej rzeczy ruchomej aż do uiszczenia ceny, poczytuje się w razie wątpliwości, że przeniesienie własności rzeczy nastąpiło pod warunkiem zawieszającym. Bardziej szczegółowy artykuł o sprzedaży rzeczy z zastrzeżeniem własności do dnia zapłaty znajdziecie na Niezależnie od powyższego należałoby zadać następujące pytanie: czy klienci Plusa mają pełną świadomość tych kwestii? Niby wszyscy powinni czytać umowy i regulaminy. Nasz Czytelnik całą sprawą jest zdenerwowany i czuje się wprowadzony w bład: jestem zbulwersowany… nikt o takim dziadostwie mnie nie poinformował i nie ma w cywilizowanym, 21 wieku takiej siły aby mogła zmusić mnie do bezwolnego wyd ania zgody KROPCE na to aby zarządzała i śledziła mój telefon. Dlatego dodatkowe pytania w tej kwestii skierowaliśmy do UOKiK. Otrzymaliśmy interesującą odpowiedź od Agnieszki Majchrzak z biura prasowego UOKiK: Chętnie się tej sprawie przyjrzymy. Jednak na razie mamy za mało informacji. Żadna skarga od konsumenta nie wpłynęła. Prosimy konsumentów, żeby zawiadamiali nas o takich praktykach i wysyłali korespondencję z operatorem, screeny itp. Można pisać nawet na mój adres e-mail. Może mógłby Pan przekazać nam skargi czytelników, albo namówić ich do ich wysłania? Nie namawiamy was do donoszenia na Plusa, T-Mobile czy kogokolwiek, ale jeśli poczuliście się wprowadzeni w błąd to oczywiście macie prawo do skargi — adres e-mail Pani Agnieszki znajdziecie na stronie UOKiK-u. Podkreślmy tylko, że UOKIK wcale nie musi ukarać operatora, ale przeanalizuje sprawę. Czy T-Mobile i Orange też instalują podobne aplikacje-blokady? Konrad Mróz z biura prasowego operatora T-Mobile powiedział nam, że blokowanie niespłacanych telefonów jest stosowane, ale nie przyjmuje ono formy aplikacji instalowanej na telefonie. Więcej, “ze względów bezpieczeństwa” rzecznik nie chciał powiedzieć. Rzecznik Orange Wojciech Jabczyński stwierdził “Obecnie w Orange Polska nie stosujemy takich rozwiązań, jednak przyglądamy się im i rozważamy zwłaszcza w przypadku droższych telefonów”. Wszystko więc wskazuje na to, że kupowanie telefonu na raty, niezależnie od sieci, będzie wiązało się z ryzykiem zdalnej blokady urządzenia w przypadku niespłacenia rat. Niezależnie od wybranego operatora. Jak najbardziej można tu zrozumieć obawy operatorów i chęć zabezpieczenia swoich interesów. Nie ma co obawiać się zdalnego lokalizowania użytkownika smartfona — z dodatkową aplikacją, czy bez niej — operator ma taką możliwość. Wie kiedy i gdzie jesteście. Najbardziej istotne w całej tej sprawie jest to, czy stosowane środki techniczne (np. aplikacja KNOX) rzeczywiście nie pozwolą komuś po stronie operatora na zdalny wgląd w urządzenie? Technicznie taką możliwość aplikacja KNOX ma. Jej aktywacja byłaby w naszej opinii sporym nadużyciem ze strony operatora. Oprogramowanie KNOX miało już błędy, które pozwalały na obejście zabezpieczeń i dostęp np. do e-maili użytkownika. Kupujesz telefon poza salonem operatora? Uważaj! Takie zabezpieczenia, nawet jeśli nie kupujecie telefonów na raty od operatora, mogą być i dla Was problematyczne. Jeśli w najbliższych dniach będziesz kupował używany telefon, to możesz trafić na sprzęt niespłacony, który wkrótce zostanie zablokowany. Możesz się przed tym ochronić korzystając ze specjalnej strony Plusa lub podobnej strony T-Mobile. Trzeba podać numer IMEI urządzenia, a informacja o jego statusie prawnym zostanie przesłana na wskazany adres e-mail. Jeśli jesteście planujecie kupić telefon z drugiej ręki to obowiązkowo pytajcie sprzedawcę o jego IMEI. W przypadku Plusa weryfikacji mogą podlegać urządzenia sprzedane od Nawiasem mówiąc, gdybyście chcieli sprzedać telefon kupiony na raty, można to uznać za dysponowanie cudzą własnością (telefon przecież jeszcze do Was nie należy zgodnie z umową). Raczej wątpimy by jakiegoś sprzedawcę pociągnięto do odpowiedzialności z art. 284 kodeksu karnego, ale teoretycznie jest to możliwe. PS. Ciekawe czy zmiana IMEI rozwiązałaby problem “zablokowanego przez operatora” telefonu, nabytego z drugiej ręki… Co ciekawe podobne praktyki stosują zagraniczni operatorzy. W przypadku jednego z nich istnieje sposób na nieautoryzowaną deaktywację aplikacji KNOX. Instrukcja jest publicznie dostępna na YouTube: Aktualizacja 13:00 Otrzymaliśmy następujący komentarz od firmy FancyFon: Jesteśmy właścicielem domeny ale nie znaczy to, że na urządzeniach instalowany jest nasz system MDM. Do tego konkretnego projektu dostarczyliśmy przygotowaną specjalnie dla Plusa, możliwą do aktywacji aplikację INFO o bardzo ograniczonej funkcjonalności: w razie potrzeby aplikacja wyświetla na urządzeniu komunikaty o zaległych płatnościach i blokuje urządzenie w przypadku niespłacania rat. Jest nam bardzo przykro, że użytkownicy telefonów mogli odnieść wrażenie, że naruszono ich prywatność i na ich urządzeniach instalowane jest oprogramowanie, które posiada nieograniczony dostęp do wszystkich funkcji. Chciałabym zapewnić, że aplikacja nie pobiera ani nie przechowuje żadnych danych prywatnych użytkownika. Aktualizacja 09:24 Dowiedzieliśmy się od innego Czytelnika, że ta sama aplikacja (Info) może się znaleźć na telefonach kupionych za gotówkę: Sam byłem dotknięty sprawą. Umowa biznesowa podpisana z Polkomtel na kilkadziesiąt kart sim + aparaty telefonicznie. Brak sprzedaży ratalnej, płatność za telefony jednorazowa na początku. Kilka sztuk to Samsung Galaxy S8. Po uruchomieniu tel. i połączeniu z Internetem objawy dokładnie takie same jak opisane w artykule (…) Przedstawiciel Plus najpierw temat wyśmiewa i sugeruje nadwrażliwość na prywatność danych. Potem długo tłumaczy, że to aplikacja stworzona do bezpiecznego przechowywania danych żytkownika (myląc aplikację „Bezpieczny folder”). (…) Polkomtel tłumaczy to swoją polityką magazynową – nie są w stanie przewidzieć, które konkretnie egzemplarze będą sprzedane na raty, dlatego dla pewności aktywują Knox i aplikację Info na wszystkich apartach. Dzień po tych informacjach, na wszystkich dotkniętych aparatach wyskakuje tajemniczy komunikat „OK.”, i po restarcie telefonu profil Knox (aplikacja Info, itd. ) znika. Przedstawiciel Plus przeprasza i dodaje, że jesteśmy wyjątkowo czujnym klientem, bo nie słyszał, żeby ktokolwiek zwrócił na to uwagę… Sugerujemy wszelkiego rodzaju konsultantom, aby nigdy nie wyśmiewali czyjejś wrażliwości na punkcie prywatności. Ludzie kupili telefony do firmy i niekoniecznie chcą mieć na nich niechciane dodatki. Dopytaliśmy o sprawę rzecznika plusa Arkadiusza Majewskiego. Stwierdził on, że aplikacja Info nie obejmuje sprzętu dostępnego dla klientów ofert dla biznesu w ramach rynku B2B. Potem jednak dodał, że w segmencie dla firm sprzedaż również może być realizowana w programie ratalnym. Przy skali realizowanych w ten sposób umów może się niestety zdarzyć przypadek, że zostanie ona (aplikacja – red.) pobrana na telefon klienta, który w całości nabył go za gotówkę. W takim przypadku klient powinien się do nas zgłosić i wówczas nadawane jest mu uprawnienie do odinstalowania aplikacji i może ją usunąć lub przywrócić ustawienia fabryczne sprzętu, a aplikacja więcej nie zostanie pobrana. Przeczytaj także:
Piosenki z drugiej ręki. 1,271 likes. Zupełnie nowa trasa koncertowa, podczas której widzowie będą mogli na żywo usłyszeć hity z YouTuba w wykonaniu królów parodii i mistrzów Internetu.
Kupno iPhone’a z drugiej ręki to szansa na zdobycie dobrego telefonu w przystępnej cenie. Wiedzą o tym także nieuczciwi sprzedawcy, którzy często korzystają z niewiedzy i nieuwagi kupujących. By uniknąć nerwów i straty pieniędzy, przed kupnem konkretnego egzemplarza warto upewnić się, że ten spełni twoje oczekiwania. Na co zwrócić uwagę? Tego dowiesz się z naszego poradnika. Blokada Find my iPhone To zdecydowanie najważniejsza rzecz, którą należy sprawdzić przed zakupem. Na stronie możesz dowiedzieć się, czy blokada dla danego urządzenia jest aktywna. Wystarczy, że podasz jego numer seryjny lub IMEI. Zrezygnuj z zakupu, jeśli otrzymasz komunikat potwierdzający, bo telefon w każdej chwili będzie mógł zostać zablokowany przez poprzedniego właściciela, a poza tym, jeśli sprzedawca cię o tym nie poinformował, sprzęt prawdopodobnie pochodzi z kradzieży. Czy iPhone jest kradziony? To, że dane urządzenie nie ma aktywowanej usługi Find my iPhone, nie musi jednak oznaczać, że nie sprzedaje go złodziej. By uniknąć przykrych niespodzianek, warto sprawdzić, czy interesujący cię telefon nie figuruje w bazie sprzętu kradzionego, zgubionego lub zablokowanego. Taką opcję oferują serwisy takie jak darmowy IMEI Pro czy płatny CheckMend. Żaden z nich nie da ci wprawdzie gwarancji, że kupno konkretnego iPhone’a jest bezpieczne, ale pozyskane dzięki nim informacje pomogą ci odsiać chociaż niektóre oferty złodziei i paserów. Uważaj na „składaki” Jeśli kupujesz iPhone’a online, poproś właściciela o jego zdjęcia z numerem IMEI wyświetlanym na ekranie oraz na tylnym korpusie (w modelach 5, 5S, 6) lub na tacce SIM (w iPhone 6s, 7, X, XS 4 i 4S). Jeśli sprzedawca ich nie udostępni, odbierz to za niepokojący sygnał. Może on oznaczać nie tylko, że urządzenie jest kradzione, ale też że zostało złożone z części pochodzących z różnych modeli. W drugim przypadku numer z wyświetlacza i obudowy urządzenia są różne. Warto też sprawdzić IMEI na Załóżmy, interesuje cię kupno iPhone X. Jeżeli wyszukiwarka zwraca wynik dla siódemki, prawdopodobnie masz do czynienia ze składakiem. Dzięki tej bazie dowiesz się ponadto, czy sprzęt jest objęty gwarancją. Używany iPhone z simlockiem Choć liczba iPhone’ów z simlockiem systematycznie maleje, nadal możesz natrafić na dotyczące ich oferty. Czy warto brać je pod uwagę? To zależy przede wszystkim od kraju, z którego pochodzi telefon. Jeśli blokadę założył polski operator, ściągniesz ją za kilkadziesiąt złotych w każdym serwisie komórkowym. Niektóre sieci umożliwiają też darmowe ściągniecie simlocka w salonie. Problem będzie dużo poważniejszy, jeżeli telefon jest sprowadzony z zagranicy. W takim wypadku musisz przygotować się na wydatek rzędu nawet kilkuset złotych. To niestety nie jedyne ryzyko związane z zakupem zagranicznego iPhone’a. Może też okazać się, że urządzenie jest przystosowane do pracy w innych pasmach LTE, co utrudni lub uniemożliwi korzystanie z mobilnego internetu w naszym kraju. iPhone z jailbreakiem. Czy warto? Moda na „łamanie” iOS-a mija, ale na rynku wtórnym nadal znajdziesz wiele iPhone’ów z jailbreakiem. Nie będzie to iPhone XR, ale starsze modele – jak najbardziej. Teoretycznie taka modyfikacja nie wpływa na funkcjonalność urządzenia, bo zawsze możesz wrócić do ustawień fabrycznych. Sęk jednak w tym, że powinien zająć się tym sam sprzedający. Jeśli o tym zapomniał, bardzo możliwe, że o niezbyt dbał o telefon, a instalacja Cydii nie była jego jedynym eksperymentem. Używany iPhone – stan techniczny Pod tym względem w najlepszej sytuacji są ci, którzy kupują iPhone’a w komisie lub mogą spotkać się z dotychczasowym właścicielem i dokładnie obejrzeć telefon. Reszcie pozostaje ocena stanu technicznego na podstawie zdjęć i opisu oferty. A to zadanie niełatwe, bo na fotografiach widoczne są tylko powierzchowne uszkodzenia. Dlatego najlepszym wyborem będą zakupy na portalach aukcyjnych gwarantujących zwrot pieniędzy. Taka opcja będzie przydatna, jeśli okaże się, że opis nie zgadza się z tym, co dotarło w paczce. Czy iPhone był zalany? Telefon po zalaniu nie tylko może przestać poprawnie działać, ale też traci gwarancję (co w przypadku nowych modeli, takich jak iPhone XS, ma duże znaczenie). Na szczęście sprawdzenie, czy telefon ma za sobą taki epizod nie będzie trudne. Urządzenia Apple są wyposażone w czujnik LCI, który w dużym stężeniu wilgoci zmienia barwę z białej na czerwoną. W starszych modelach (np. iPhone 4 lub 5) znajdziesz go w górnej bocznej części obudowy. W nowych urządzeniach (np. iPhone 7, 8 lub X) jest natomiast umiejscowiony na prawym boku. Koniecznie zwróć na niego uwagę przy oględzinach sprzętu, a jeśli kupujesz go online – poproś sprzedawcę o przesłanie zdjęcia. Jak ocenić stan baterii w iPhone? To jeden z podzespołów najważniejszych dla komfortowego korzystania z telefonu, a jednocześnie najbardziej podatnych na szybkie zużycie. Jeśli chodzi o jej pojemność, nie ma co wierzyć deklaracjom sprzedawcy. Dużo lepiej zrobisz prosząc go o zainstalowanie apki diagnostycznej i przesłanie zdjęcia z wynikiem dotyczącym aktualnego stanu zużycia akumulatora i liczby jego ładowań. Oryginalne akcesoria. Czy są w zestawie? Odpuść sobie oferty dotyczące samego iPhone’a. To, że sprzedawca nie dołącza do niego choćby ładowarki i słuchawek, świadczy w najlepszym razie o jego niechlujstwie, a w najgorszym – o tym, że w posiadanie telefonu nie wszedł w legalny sposób. Szczególnym problemem okaże się brak pierwszego dodatku. Chińskie, tanie zamienniki nie mają zwykle odpowiednich zabezpieczeń, a korzystanie z nich grozi porażeniem prądem lub pożarem. Dokupienie oryginalnego akcesorium to zaś koszt kilkudziesięciu złotych (bez przesyłki), co koniecznie powinieneś doliczyć do budżetu przeznaczonego na zakup sprzętu.
Chodzi o tych, którzy kupują telefony z drugiej ręki. Jeśli trafi się na smartfon lub tablet, którego pierwotny nabywca jeszcze nie spłacił, istnieje ryzyko, że urządzenie któregoś dnia zostanie zablokowane. Wystarczy, że sprzedający przestanie płacić abonament.
Według mnie, Orange czy inny sprzedawca jest zobowiązane przez 2 lata mieć odpowiedzialność za nowy sprzęt, który sprzedał i nie ważne czy telefon trafił w drugie ręce czy nie. Jak wyobrażacie sobie sytuację, że ktoś idzie np. do Media Marktu z paragonem, który dostał w czasie kupna rzeczy od innej osoby, gdzie widnieje data sprzedaży np. mamy teraz koniec maja br. i by mieli odmówić rękojmi w sklepie? W Orange, o tyle jest inaczej, że wystawiają fakturę imienną na sprzęt i wtedy dane mogą się nie zgadzać, ale odpowiedzialność za wady telefonu powinni mieć przez 2 lata, nieważne kto ten telefon posiada, jeżeli posiada dowód zakupu i umowę kupna/sprzedaży. Ale jeżeli też nowy sprzedający ukrył wady, którą sam zrobił (nie były skutkiem wady telefonu, która ujawniła się w czasie), wtedy może kupujący od sprzedającego żądać obniżenia kwoty albo zwrotu kasy i odesłać telefon.
22.05.2015 - 21:01. #3. Kochani, tu się kłaniają przepisy polskiego KC i tak: jeśli ktoś kupił od przedstawiciela TM jako osoba prywatna, to nic nie musi przepisywać przy odsprzedaży, może go podarować, cokolwiek i gwarancji ani odpowiedzialności za towar niezgodny z umową (zakup sprzed 25. XII.2014) czy też rękojmi się nie traci.
Dziekuje za wyczerpujące odpowiedzi. Niemniej jednak dalej nie wiem czy ta gwarancja mi przysluguje czy nie.... Mam nadzieje, ze nie bede musial tego sprawdzac, bo telefon jest sprawny, natomiast wole byc przygotowany na taka ewentualnosc. Ktos powiedzial mi, kto (rzekomo) pracuje w Orange kilkanascie lat, ze wraz z faktura powinienem otrzymac jakas gwarancje. A jesli tego nie otrzymalem to powinienem wystąpić o wystawienie jej duplikatu. Wtedy juz zadnych watpliwosci co do gwarancji byc nie powinno. Im wiecej osob pytam - tym mniej wiem, mam wrazenie....Chyba najlepiej byloby to zweryfikowac, gdybym podjechal do jakiegos salonu Orange lub zapytal konsultanta na infolini. Czy wtedy uzyskal bym jednoznacza i wiarygodna odpowiedz?Pozdrawiam
Reklamacja telefonu używanego bywa składana także na podstawie gwarancji rozruchowej, udzielanej w celu sprawdzenia, czy urządzenie z drugiej ręki jest sprawne. Taka gwarancja obejmuje jednak krótki okres i dla swojej ważności powinna zostać sprecyzowana na piśmie tak samo, jak gwarancja producenta.
Jakiś czas temu zrobiło się głośno w sieci o blokadach telefonów w sieci Plus. Chodziło o sprzęt kupowany na rynku, w komisach czy przez Allegro. Często klienci biorąc na raty telefon, od razu sprzedają go w sieci, w sytuacji gdy przestają płacić raty, operator blokuje numery IMEI takich telefonów. Jeden z takich przypadków opisał serwis Telepolis, do którego napisał jeden z czytelników. Kupił on Samsunga Galaxy S7 Edge właśnie w jednym z komisów. Smartfon z kompletem dokumentów, naprawiany (wymiana płyty głównej, ekranu i akumulatora), co było potwierdzone stosownymi zapisami w karcie gwarancyjnej. Po pewnym czasie telefon przestał logować się do sieci, więc został ponownie wysłany do serwisu z podejrzeniem kolejnej awarii płyty głównej. Serwis Samsunga w odpowiedzi udzielił informacji, że urządzenie jest w pełni sprawne, ale ma zablokowany numer IMEI. Pierwszy właściciel smartfonu przestał opłacać w terminie (lub całkowicie) raty za sprzęt, więc operator zablokował numer IMEI. Okazało się, że jak najbardziej miał do tego prawo na podstawie zapisów w regulaminie: Polkomtel zastrzega sobie prawo własności przedmiotu sprzedaży aż do uiszczenia ceny w całości, tak więc do momentu spłaty wszystkich rat, Plus jest właścicielem telefonu, a blokada numeru IMEI jest jednym ze sposobów ściągnięcia zaległości. Problem oczywiście pojawia się w sytuacji, gdy właściciel pozbywa się tego telefonu i sprzedaje go w sieci, a nabywca nie ma możliwości sprawdzenia powyższego. Tak było do teraz, dziś dostaliśmy informację od Plusa, że uruchomił specjalną stronę, gdzie każdy będzie mógł sprawdzić czy dany telefon jest nadal własnością Plusa. Zobacz też: Blokada ekranu - dlaczego warto mieć ją włączoną? W formularzu na stronie wystarczy wpisać numer IMEI oraz swój adres email, na który Plus przesyła informację po weryfikacji podanego numeru. Plus uruchomił na swojej stronie internetowej specjalny formularz pozwalający na sprawdzenie czy sprzedane na raty urządzenie telekomunikacyjne stanowi nadal własność operatora. Specjalnie dla osób chcący kupić lub sprzedać na rynku wtórnym sprzęt telekomunikacyjny, Plus wprowadza mechanizm umożliwiający weryfikację jego własności i sprawdzenie czy urządzenie należy do operatora. Odbywa się to za pośrednictwem dedykowanej strony internetowej i wystarczy podać numer IMEI sprawdzanego urządzenia oraz swój adres e-mail by otrzymać stosowną informację zwrotną. Weryfikacji można poddać sprzęt zakupiony w sieci Plus po 8 lipca 2016 roku. Adres strony znajdziecie pod tym linkiem. Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu
Dobra rada: Kupując urządzenie z drugiej ręki sprawdź czy numer IMEI i numer seryjny zgadzają się tymi wyświetlanymi w menu telefonu, z tym podanym do sprawdzenia i tym na obudowie. Może się okazać, że sprawdzany numer IMEI z obudowy, nie należy do tego wpisanego w układ telefon, a więc należy do innego urządzenia niż kupujesz.
Kupując smartfon warto zwracać uwagę nie tylko na sugerowaną cenę detaliczną. Równie istotną kwestią jest gwarancja. Przekonał się o tym jeden z naszych Czytelników. Co skłania nas do zakupu smartfonu z mniej znanego sklepu? Przede wszystkim krótki czas oczekiwania na zamówienie i atrakcyjna cena, która przeważnie jest niższa od sugerowanej przez producenta. I nie ma się czemu dziwić – każdy chce zaoszczędzić ciężko zarobione pieniądze i przy okazji kupić wymarzony produkt. Okazuje się jednak, że nie zawsze można zjeść ciastko i mieć ciastko, o czym boleśnie przekonał się nasz stały Czytelnik. A problem polega na respektowaniu warunków gwarancji na terenie Polski. Jego historia okazała się na tyle ciekawa, że zdecydowałem się przybliżyć jej szczegóły innym maniaKom – nie tylko ku przestrodze, ale przede wszystkim po to, aby pokazać, że warto walczyć o swoje prawa. Zaczęło się niewinnie Z prośbą o rozwiązanie problemu zwrócił się do nas jeden z naszych stałych Czytelników (pozdrawiamy Artur), który niedawno kupił telefon ZTE AXON 7 w sklepie internetowym Oferta była ciekawa, bo sprzęt we wspomnianym sklepie kosztuje niespełna 2060 zł, a więc niemal 100 zł mniej względem ceny ustalonej przez producenta. Pieniędzy w portfelu zostało więc więcej, ale doszły z tego tytułu inne problemy – a mianowicie sprawa gwarancji. Otóż po zakupie okazało się, że w zasadzie nie wiadomo, kto bierze odpowiedzialność za serwisowanie smartfona. Zapoznawszy się ze szczegółami sprawy, postanowiłem poznać zdanie innych, związanych z tematem stron. Na początek wysłałem kilka wiadomości – i już po chwili wiedziałem, że sprawa nie będzie taka prosta, jak się początkowo wydawało… ZTE Polska: to nie jest nasz problem Poszukując odpowiedzi na trapiące mnie pytania, skontaktowałem się z polskim oddziałem ZTE. Tam dowiedziałem się, że ZTE Polska nie serwisuje smartfonów pochodzących z innej dystrybucji, niż polska. Producent oferuje wsparcie techniczne dla tych urządzeń, które zostały zakupione oficjalnym kanałem dystrybucji, a zatem w ofertach operatorskich oraz w największych sieciach sklepów (między innymi w RTV Euro AGD). W przypadku mniejszych sklepów kwestia serwisowania zazwyczaj leży po stronie sprzedającego. To on odpowiedzialny jest za dostarczenie uszkodzonego urządzenia do dystrybutora, u którego dokonał zakupu. Klient ma natomiast obowiązek dostarczyć smartfon do sklepu, w którym został zakupiony. Witamy Pana, warunki gwarancji modeli zakupionych poza Polską należy sprawdzić u sprzedawcy, ZTE Poland nie serwisuje sprzętu spoza polskiej dystrybucji. Pozdrawiamy ZTE Poland W przypadku ZTE Axon 7 chodzi jednak nie tylko o standardowy, 24-miesięczny okres gwarancyjny, gdyż producent objął ten model programem Axon VIP serwis, który oferuje dodatkowe korzyści dla klienta. W ramach programu okres gwarancyjny urządzenia wydłużony został do 3 lat. Ponadto, w ciągu pierwszych 6 miesięcy od daty zakupu producent gwarantuje jednokrotną wymianę uszkodzonego ekranu i jednokrotną naprawę smartfona w przypadku jego zalania przez pełen okres trwania gwarancji. -fragment informacji prasowej Zdawkowe odpowiedzi sklepu W przypadku wspomnianego sklepu internetowego, w którym zakupu dokonał nasz Czytelnik, gwarancja jest wyłącznie dwuletnia. Zostałem o tym poinformowany zarówno podczas rozmowy telefonicznej, jak również drogą elektroniczną. Udało mi się również ustalić, że AXON 7 w ofercie sklepu pochodzi z europejskiej dystrybucji na zachodni rynek. Później, w toku swojego dochodzenia dowiedziałem się od serwisu (o którym za chwilę), że AXON 7 naszego Czytelnika został sprowadzony z Niemiec. Szkoda tylko, że tej informacji nie mógł mi przekazać pracownik sklepu, do którego pytanie o pochodzenie smartfonu skierowałem w pierwszej kolejności. gwarancja producenta w serwisie europejskim wynosi 24 mc – odpowiedź ze sklepu internetowego Wszystko jasne? Nie do końca… Co ciekawe, w pudełku ze smartfonem znajdowała się broszurka informacyjna dotycząca rozszerzonej gwarancji. Treść była w kilku językach, w tym także po polsku. Pomimo tego, sklep internetowy nie ma zamiaru respektować warunków programu Axon VIP serwis, a polski oddział ZTE konsekwentnie zasłania się przepisami, wedle których za serwisowanie zakupionego telefonu odpowiada ktoś inny. Czy w związku z tym nasz CzytelniK jest skazany na warunki stawiane przez sklep internetowy, mimo, że nie są zgodne z gwarancją programu Axon VIP serwis firmy ZTE? Z tym pytaniem udałem się do serwisu prowadzącego naprawy gwarancyjne smartfonów ZTE. Serwis rozwiewa wątpliwości Ostatnią deską ratunku dla naszego Czytelnika i zaspokojenie mojej ciekawości okazał się serwis Regenersis (CTDI), który zajmuje się między innymi naprawami smartfonów marki ZTE. Po kilku telefonach i mailach udało mi się jednoznacznie ustalić, że napraw telefonów ZTE pochodzących z europejskiego rynku można dokonywać na terenie Polski. Są to oczywiście usługi nieodpłatne, realizowane w ramach okresu gwarancyjnego. Trzeba natomiast dysponować fakturą, na podstawie której obliczany jest czas obowiązywania gwarancji. fot. Andrey Popov, Uzyskawszy tę informację już wiedziałem, że ani ZTE Polska, ani przedstawiciel sklepu nie mówią nam całej prawdy. Postanowiłem więc dopytać o jeszcze jedną kwestię, a mianowicie o program Axon VIP. Okazało się, że smartfony z europejskiej dystrybucji są nim objęte, a zatem naszemu CzytelniKowi przysługują wszystkie profity z tego tytułu – mimo iż sklep i polski oddział ZTE twierdzą inaczej. Wracam do ZTE i … niespodzianka Mądrzejszy o informacje uzyskane z serwisu, napisałem ponownie do polskiego oddziału ZTE z prośbą o komentarz. I tu niespodzianka. Okazuje się, że zapadły nowe decyzje w interesującej mnie sprawie – ZTE zdecydowało się zmienić stanowisko w sprawie serwisowania smartfonów z rynków europejskich w Polsce. Otrzymałem potwierdzenie, że każdy telefon kupiony na europejskim rynku będzie serwisowany w Polsce, respektowane będą również warunki programu Axon VIP serwis. GsmManiaK zmienia rzeczywistość? Najwyraźniej. 🙂 Tylko Axon 7 i jego wersję mini można naprawiać w polskim serwisie z europejskiej dystrybucji, innych modeli nie. ZTE Poland Nie bójcie się pytać W toku mojego dochodzenia udało się pomóc naszemu Czytelnikowi. Szkoda tylko, że pracownicy sklepu internetowego oraz polskiego oddziału ZTE nie byli w stanie udzielić klientowi rzetelnej informacji już na samym wstępie. Ta sprawa jasno pokazuje, że decydując się na zakup jakiekolwiek urządzenia warto zwrócić uwagę nie tylko na jego cenę, ale również na kwestię ochrony gwarancyjnej i zasad, w oparciu o które jest realizowana. Ważne, abyście przed zakupem dokładnie sprawdzili informacje podawane w opisie urządzenia i upewnili się, z jakiej dystrybucji pochodzi urządzenie. Jeżeli coś jest niejasne, powinniście przed zakupem skontaktować się ze sprzedawcą w celu doprecyzowania wszystkich niezbędnych informacji. Przy okazji przypomnę również, że zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem, zawsze możecie dokonać zwrotu zakupionego na odległość towaru w ciągu 14 dni – szerzej pisaliśmy o tym w osobnym wpisie poświęconym gwarancji, do przeczytania którego Was zachęcam.
Doniczka Balkonowa na balustradę LOFLY Jasno Szara. od Super Sprzedawcy. Stan. Nowy. 20, 00 zł. Gwarancja najniższej ceny. 27,99 zł z dostawą. Produkt: Doniczka Prosperplast 39,6 cm x 26,6 x 25 cm średnica 39,5 cm tworzywo sztuczne odcienie szarości i srebra. dostawa jutro.
Kupując używanego iPhone’a, zwykle liczymy na to, że uda nam się wejść w posiadanie świetnego telefonu bez konieczności wydawania dużej sumy pieniędzy. Niestety, taki zakup zawsze wiąże się też z pewnym ryzykiem. Nieuczciwi sprzedawcy, podróbki i ukryte dodatkowe koszty to tylko kilka spośród problemów, na które możemy natrafić w trakcie naszych poszukiwań. Wprawdzie ryzyka nieudanego zakupu nie da się wyeliminować kompletnie, jednak istnieje kilka sposobów na to, by je zminimalizować. W poniższym poradniku postaram się podpowiedzieć Wam, na co należy zwrócić uwagę podczas zakupu używanego iPhone'a (chociaż niektóre z poniższych rad mogą przydać się również przy zakupie iPada). Zawarte w nim informacje skierowane są głównie do osób, które upatrzyły już sobie jeden lub kilka konkretnych egzemplarzy (działających i pozbawionych poważnych, widocznych na pierwszy rzut oka uszkodzeń) i chcą zbadać je dokładniej, by uniknąć przykrych niespodzianek. IMEI i numer seryjny Sprawdzanie telefonu najlepiej zacząć od znalezienia jego IMEI (International Mobile Equipment Identity). Pod tą nazwą kryje się unikatowy numer nadawany każdemu telefonowi komórkowemu. Najprostszym sposobem na znalezienie IMEI jest wybranie numeru *#06# lub wejście w Ustawienia>Ogólne>To urządzenie. W tym drugim wypadku warto od razu spisać również numer seryjny, który przyda nam się podczas dalszego sprawdzania telefonu. Jeśli nie możemy samodzielnie obejrzeć urządzenia przed zakupem, a sprzedawca nie chce udostępnić nam wspomnianych numerów, może oznaczać to, że chce ukryć przed nami pewne informacje na jego temat. Posiadając numer IMEI telefonu, który chcemy nabyć, możemy sprawdzić jego historię w internetowych bazach danych. W ten sposób dowiemy się, czy dany iPhone figuruje na liście urządzeń skradzionych, zgubionych, zgłoszonych do ubezpieczyciela lub zablokowanych z powodu niepłacenia rachunków. W zależności od tego, jak bardzo szczegółowy raport na temat danego telefonu chcemy uzyskać, możemy skorzystać z usług darmowych (np. IMEI Pro) lub płatnych (np. CheckMend). Warto jednak pamiętać o tym, że żaden z tego typu serwisów nie gwarantuje stuprocentowej poprawności wyników. Następnie należy sprawdzić, czy numer IMEI telefonu zgadza się z tym naklejonym na spodzie pudełka (zerwana naklejka lub brak pudełka powinny stanowić dla nas sygnał ostrzegawczy) oraz nadrukowanym na obudowie (tylko w przypadku modeli 6, 6 Plus, SE, 5s, 5c i 5). Oczywiście niezgodność któregokolwiek z wspomnianych numerów z danymi wyświetlanymi w ustawieniach telefonu nie jest jeszcze gwarancją tego, że sprzedawca chce nas oszukać. Różnice mogą wynikać np. z napraw telefonu lub darmowej wymiany przeprowadzonej w ramach gwarancji. Niemniej jednak widząc jakąkolwiek niezgodność, należy podejść do zakupu z większą ostrożnością i dokładniej wypytać sprzedawcę o przeszłość danego iPhone'a. Numer seryjny urządzenia pozwoli nam z kolei sprawdzić, czy dany telefon jest nadal objęty gwarancją. Wprawdzie informacja ta może pojawić się również w niektórych spośród wspomnianych wcześniej raportów IMEI, jednak najpewniejszym źródłem jest w tym przypadku oficjalna baza danych Apple, w której wyszukiwanie odbywa się właśnie na podstawie numerów seryjnych. Jest to także świetny sposób na upewnienie się, że nie mamy do czynienia z podróbką lub tak zwanym „frankenphone’em” (iPhone’em złożonym z części zaczerpniętych z kilku różnych egzemplarzy - najczęściej stare podzespoły w obudowie z nowszego modelu). W tym pierwszym przypadku numer nie będzie figurował w bazie danych (strona wyświetli komunikat o błędzie), w drugim zaś pojawią nam się informacje na temat innego, najprawdopodobniej starszego modelu niż ten, który planujemy nabyć. W przypadku wątpliwości co do oryginalności iPhone'a najlepiej sprawdzić system operacyjny (podróbki mają najczęściej Androida stylizowanego na iOS) oraz zainstalowane fabrycznie aplikacje (Google Play zamiast App Store to dość wyraźny dowód na to, że nie mamy do czynienia ze sprzętem firmy Apple). Blokada Znajdź mój iPhone „Znajdź mój iPhone" to funkcja systemu iOS, która nie tylko ułatwia znalezienie zaginionego telefonu, ale też pozwala go zdalnie zablokować, by uniemożliwić dostęp niepowołanym osobom. To skądinąd przydatne rozwiązanie może jednak okazać się sporym problemem, jeśli mamy pecha trafić na sprzedawcę, który nie zadał sobie trudu, by odpowiednio przygotować telefon do sprzedaży. Aktywna funkcja „Znajdź mój iPhone” uniemożliwia bowiem wymazanie telefonu i aktywowanie go pod nowym Apple ID bez podania loginu i hasła poprzedniego użytkownika, co ogranicza dość znacznie jego funkcjonalność. Pół biedy, jeśli trafimy na uczciwego sprzedawcę, który zostawił aktywne zabezpieczenia przez zwykłą niewiedzę bądź zapominalstwo. W takiej sytuacji może on bowiem bez problemu dezaktywować zabezpieczenia zdalnie. Gorzej, gdy trafimy na mniej uczciwego handlarza, który świadomie sprzedał nam telefon, do którego nie pamięta bądź nie zna hasła. Takie osoby po otrzymaniu pieniędzy zwykle albo udają niewiedzę, albo zapadają się pod ziemię, nie reagując na dalsze próby kontaktu. By uniknąć takich nieprzyjemnych sytuacji, warto uprzednio upewnić się, że telefon, który chcemy nabyć, nie posiada aktywnej blokady „Znajdź mój iPhone”. By to zrobić, należy wejść na stronę i podać numer seryjny lub IMEI. Jeśli strona poinformuje nas o tym, że blokada w danym egzemplarzu jest nadal aktywna, należy poprosić sprzedawcę o jej wyłączenie, a jeśli nie będzie chciał/mógł tego zrobić - zrezygnować z zakupu. Warto też wspomnieć o prawdziwej pladze polskich portali aukcyjnych, czyli iPhone'ach z tzw. „Blokadą iCloud” (znaną też jako „prosi o jakieś hasło, może ktoś będzie umiał to naprawić”). Pod tą nie do końca poprawną nazwą kryją się najczęściej zgubione lub skradzione telefony, które zostały zdalnie wymazane i zablokowane przez ich prawowitych właścicieli. Takie oferty należy omijać szerokim łukiem, nie tylko z powodu ich bardzo wątpliwej legalności, ale też z uwagi na fakt, iż taki telefon praktycznie nie nadaje się do użytku (jedynym pewnym sposobem na całkowite zdjęcie blokady jest wymiana płyty głównej, co może kosztować nawet kilkaset złotych). Simlock i kraj pochodzenia Mimo iż simlock, czyli blokada umożliwiająca korzystanie z kart sim tylko jednego operatora, nie jest już tak popularny jak jeszcze kilka lat temu, to jednak w ofertach polskich serwisów aukcyjnych nadal można znaleźć wiele iPhone'ów z takim ograniczeniem. Gdy interesujący nas telefon ma założonego simlocka w polskiej sieci, zdjęcie blokady nie powinno stanowić większego problemu. W najlepszym razie operator zdejmie go za darmo, w najgorszym zaś będzie trzeba zapłacić za to kilkadziesiąt złotych. Dużo gorzej wygląda sytuacja z zagranicznymi sieciami, w wypadku których ceny usunięcia simlocka sięgają nawet kilkuset złotych. Szczególną ostrożność należy zachować w przypadku operatorów działających zarówno w Polsce, jak i poza granicami naszego kraju. Często zdarza się bowiem, że tania oferta iPhone'a z simlockiem np. T-Mobile dotyczy w rzeczywistości brytyjskiej bądź amerykańskiej wersji tej sieci. A skoro już mowa o iPhone'ach pochodzących zza granicy - warto też pamiętać o tym, że niemal każdy model telefonu z oferty Apple produkowany jest w trzech bądź więcej wariantach, przeznaczonych na różne rynki i różniących się między sobą obsługiwanymi pasmami LTE. Zakup niewłaściwego może więc utrudnić nam korzystanie z internetu bezprzewodowego. Więcej informacji na temat modeli iPhone'ów właściwych dla poszczególnych krajów znajdziecie na oficjalnej stronie Apple. Jailbreak Jailbreak, czyli proces instalacji zmodyfikowanej wersji systemu iOS znoszącej wiele ograniczeń narzuconych przez Apple, to temat, który od samego początku wzbudza sporo emocji wśród użytkowników. Podczas gdy jedni nie wyobrażają sobie korzystania ze standardowej wersji systemu, inni postrzegają wszelkie modyfikacje jako potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa. Mimo iż obecnie Jailbreak nie jest już tak popularny jak jeszcze kilka lat temu, to jednak na portalach aukcyjnych nadal można trafić na urządzenia, na których został on przeprowadzony. Sprzedawcy przeważnie informują o tym otwarcie, licząc na to, że modyfikacja okaże się dla niektórych dodatkową zachętą. Osobiście odradzałbym jednak zakup takiego iPhone'a z jednego prostego powodu. Obecność Jailbreaka wskazuje wyraźnie na to, że poprzedni użytkownik z jednej strony lubił eksperymentować ze swoim telefonem, z drugiej zaś nie zadał sobie trudu, by poprawnie przygotować go do sprzedaży, czyszcząc pamięć i przywracając ustawienia fabryczne. Nazwijcie mnie paranoikiem, ale takie połączenie nie wróży niczego dobrego. Jeśli więc naprawdę zależy nam na posiadaniu Jailbreaka w naszym iPhonie, o wiele bezpieczniej i pewniej jest kupić „normalny” egzemplarz i wykonać modyfikację samodzielnie. Jeśli zaś nie chcemy Jailbreaka, jednak mamy obawy, że interesujący nas egzemplarz posiada taką modyfikację, należy spróbować wyszukać w nim aplikację o nazwie Cydia, która służy do instalowania aplikacji i rozszerzeń w zmodyfikowanych telefonach. W razie wątpliwości można też uruchomić Safari i wpisać w pasku adresu Cydia:// (zmodyfikowany system zapyta, czy otworzyć stronę w aplikacji Cydia, niezmodyfikowany wyświetli komunikat o niepoprawnym adresie). W przypadku odkrycia Jailbreaka dopiero po zakupie telefonu należy dla bezpieczeństwa wprowadzić go w tryb awaryjny, a następnie wymazać i odtworzyć za pomocą programu iTunes. Warto jednak mieć na uwadze, że takie działanie automatycznie zaktualizuje system do najnowszej wersji kompatybilnej z danym modelem. Stan techniczny Ocena stanu technicznego iPhone'a nie należy do najłatwiejszych zadań, zwłaszcza jeśli kupujemy go przez internet i nie mamy możliwości samodzielnego przetestowania go przed zakupem. Zdjęcia opublikowane na portalu aukcyjnym lub podesłane na maila pozwolą nam wprawdzie ustalić, czy dany egzemplarz nie ma uszkodzeń wizualnych (stłuczony ekran, wgnieciona obudowa, wyraźne rysy etc.), jednak jeśli chodzi o uszkodzenia i wady niewidoczne gołym okiem, pozostaje nam tylko zaufać słowom sprzedawcy. Warto więc wybrać takiego, który jest naprawdę godzien tego zaufania. Osobiście odradzałbym więc internetowe zakupy za pośrednictwem serwisów z ogłoszeniami, gdyż nie dają one żadnego zabezpieczenia. O wiele lepiej pod tym względem prezentują się portale aukcyjne, które zwykle oferują pewną formę ochrony konsumenta przed nieuczciwymi sprzedawcami (przed podjęciem decyzji o zakupie warto jednak sprawdzić, czy dany produkt spełnia wymagania regulaminu). Warto też zwrócić uwagę, czy oferta, którą jesteśmy zainteresowani, została wystawiona przez firmę, czy też osobę prywatną. W tym pierwszym przypadku przysługują nam dwa tygodnie na zwrot zakupu. W drugim możliwość zwrotu zależy tylko od dobrej woli sprzedającego. W dużo lepszej sytuacji są natomiast osoby, które mogą samodzielnie sprawdzić stan telefonu przed zakupem. Podstawowa kontrola powinna objąć dokładne oględziny obudowy (jeśli jakość wykonania budzi jakiekolwiek wątpliwości, lepiej odpuścić sobie zakup), test działania ekranu dotykowego i wszystkich fizycznych przycisków, wykonanie próbnego połączenia telefonicznego (zarówno normalnie, jak i w trybie głośnomówiącym), zrobienie zdjęcia i nagranie filmu obiema kamerkami, uruchomienie wibracji (np. poprzez włączenie trybu cichego), sprawdzenie akcelerometru (np. włączając klawiaturę i przekręcając iPhone'a na bok), GPS oraz łączności z internetem (w miarę możliwości zarówno przez wi-fi, jak i 3G/LTE). W trakcie wszystkich powyższych testów należy cały czas obserwować, czy dany egzemplarz działa płynnie i nie przegrzewa się w trakcie użytkowania, co może wskazywać na uszkodzone bądź wadliwe komponenty. Ważną a często bagatelizowaną rzeczą jest też czujnik LCI, który poinformuje nas o tym, czy iPhone został kiedyś zalany. Jego umiejscowienie i wygląd różnią się w zależności od modelu, dlatego też po dokładne instrukcje korzystania z tego elementu odsyłam na stronę pomocy technicznej Apple. Jeśli podczas oglądania telefonu mamy dostęp do dodatkowych akcesoriów, możemy sprawdzić, jak działa złącze lightning/30-Pin i wyjście słuchawkowe oraz jak telefon radzi sobie z łącznością Bluetooth. Na koniec warto też poświęcić chwilę na sprawdzenie stanu baterii, która jest jednym z najważniejszych, ale też jednocześnie najmniej żywotnych komponentów współczesnych smartfonów. Jej pojemność maleje bowiem z biegiem czasu, zmuszając nas do coraz częstszego ładowania urządzenia. Według zapewnień firmy Apple bateria w iPhonie po 500 pełnych cyklach ładowania powinna zachować 80% pierwotnej pojemności. W praktyce oznacza to, że przeciętny użytkownik zauważy wyraźne „starzenie się” baterii dopiero po dwóch (lub więcej) latach użytkowania. Nie można jednak wykluczyć tego, że poprzedni właściciel telefonu był użytkownikiem ponadprzeciętnym, który wyciskał z baterii siódme poty i wyrabiał kilka cykli ładowania na dobę. W takim przypadku może się okazać, że w miarę świeży i dobrze prezentujący się iPhone kryje w sobie dogorywający już akumulator. By uniknąć takiej sytuacji, warto przed zakupem zainstalować i uruchomić jedno z wielu dostępnych darmowych narzędzi diagnostycznych (np. Battery Percentage), które pokaże nam aktualny stan baterii oraz ilość przeprowadzonych do tej pory cykli ładowania. Akcesoria Bardzo rzadko zdarza się, by ktoś sprzedawał „gołego” iPhone'a. Większość ofert obejmuje też dodatkowe akcesoria. Warto jednak pamiętać o tym, że ze względu na dość wysoką cenę oryginalnych produktów firmy Apple, wielu użytkowników decyduje się na korzystanie z tańszych zamienników lub podróbek. O ile w przypadku słuchawek, pokrowców czy osłon nie stanowi to większego problemu, o tyle nieoryginalne ładowarki mogą powodować całkiem realne zagrożenie dla bezpieczeństwa użytkownika. Gorsze wykonanie i brak odpowiednich zabezpieczeń zwiększają bowiem ryzyko porażenia prądem lub nawet wywołania pożaru. Niestety, podrabiane ładowarki są często bardzo trudne do rozpoznania. Zwykle różnią się one od oryginalnych akcesoriów jedynie kilkoma drobnymi szczegółami, takimi jak brak napisu „designed by Apple in California” czy numeru seryjnego. Najbezpieczniej jest więc porównać ładowarkę dołączoną do kupowanego iPhone'a z inną, pochodzącą z pewnego źródła (w ostateczności może posłużyć nam do tego zdjęcie). Podsumowanie Powyższe porady powinny pomóc Wam uniknąć najczęstszych problemów z używanymi iPhone'ami. Kupując telefon z drugiej ręki, warto jednak pamiętać o tym, by zawsze kierować się przede wszystkim zdrowym rozsądkiem, unikając podejrzanie tanich ofert i szemranych propozycji (zwłaszcza w przypadku transakcji internetowych). Czasem lepiej dołożyć nieco więcej pieniędzy do droższego, ale za to pewniejszego zakupu, niż stać się żywym dowodem na to, że „chytry dwa razy traci”. Artykuł został pierwotnie opublikowany w MyApple Magazynie nr 8/2016 Magazyn MyApple w Issuu
Dobrze sprzedany telefon to czysty telefon. Nie wszyscy o tym wiedzą. Co piąty telefon z drugiej ręki nie ma nawet prawidłowo wykonanego restartu do ustawień fabrycznych. Jak skutecznie wyczyścić z danych telefon z Androidem oraz wymazać dane z iPhone?
Wiele osób decyduje się na zakup telefonu z drugiej ręki w serwisach takich jak Allegro czy OLX bądź w komisach GSM. Do wyboru są zarówno smartfony używane, jak i zupełnie nowe, nabyte uprzednio w sklepie z elektroniką lub u operatora razem z abonamentem. Na pierwszy rzut oka sprawa bardzo prosto: po przekazaniu sprzedawcy pieniędzy, pełne prawa do przedmiotu przechodzą na nabywcę. Diabeł jednak tkwi w szczegółach Swego czasu osoby, które potrzebowały szybkiego zastrzyku gotówki, wpadły na pomysł, by kupować telefony razem z abonamentem, przekładać świeżą kartę SIM do starych aparatów i odsprzedawać te nowe. Nie było to wcale takie głupie. Pieniądze ze sprzedaży dostawało się od razu, a potem spłacało się taką „pożyczkę” przez kolejne 2 lub nawet 3 dobrze można od razu sprzedać telefon kupiony na raty w elektromarkecie, a nawet używany sprzęt przed końcem umowy - z operatorem lub kredytowej. Z tego powodu konsumenci decydujący się na zakup urządzenia z drugiej ręki bardzo często mogą dziś trafić na oferty osób, które sprzedają sprzęt, za który się jeszcze do końca nie rozliczyły. Problem pojawia się w momencie, gdy taki pierwotny nabywca telefonu spóźnia się z opłacaniem abonamentu lub rat. Operatorzy wpadli na pomysł, że będą blokować smartfony kupione z abonamentem, jeśli tylko klient przestanie je spłacać. To taka sprytna metoda windykacji. O tym rozwiązaniu zrobiło się głośno, gdy zaczął stosować je Plus, a z podobnego systemu skorzystał również T-Mobile. Informacje o tym, że operatorzy blokują numery IMEI niespłacanych urządzeń, pojawiały się już w 2017 do nas nawet doniesienia, że na smartfony z systemem Android operatorzy wgrywają specjalne oprogramowanie, które może blokować telefon na żądanie telekomu. I tak jak specjalnie nie żal mi w tym kontekście osób, które spóźniają się z opłacaniem abonamentu lub nie spłacają rat w terminie, tak ludzi, którzy nabyli niespłacany telefon od pierwotnego nabywcy, i owszem. Okazuje się, że to nie jedyna pułapka, jaka czeka na osoby kupujące smartfony z drugiej ręki. Problemy mogą czekać również nabywców smartfonów, które kupione były w popularnych sklepach z elektroniką. Nigdy bowiem nie wiadomo, czy nie zostały one nabyte w systemie ratalnym. Ciekawą historią podzielił się z nami Gabriel - jeden z czytelników Spider's Web: Kupiłem telefon Google Pixel 2 XL od pierwotnego właściciela, który ten telefon kupił w RTV Euro AGD na raty w lutym 2018 r. Telefon nabyłem legalnie, otrzymałem cały zestaw wraz z dowodem zakupu z RTV Euro AGD. Wszystko było w porządku do stycznia tego roku kiedy to oddałem telefon na gwarancję ze względu na trzeszczący był trzymany w serwisie ponad miesiąc (wysłałem r., a odpowiedź z RTV Euro AGD otrzymałem r.). W odpowiedzi otrzymałem wiadomość, że telefonu nie uda się naprawić i ze względu na brak nowych wolnych od wad sztuk oddadzą mi pieniądze, zostałem mailowo poproszony o numer konta i moje razu je przesłałem po czym po godzinie otrzymałem kolejnego maila: „Uprzejmie informuję, że zwrot zostanie dokonany w ramach umowy kredytowej.” Zadzwoniłem na infolinię, przedstawiłem sytuację i zapytałem się, co to oznacza. Pani powiedziała, żebym się nie martwił, że jeżeli zostałem poproszony o podanie nr konta, to otrzymam zwrot CAŁEJ kwoty na podane konto prawdopodobnie w przeciągu 3 dni. To mnie trochę uspokoiło jednak tego samego dnia otrzymałem kolejnego maila z RTV Euro AGD: „Bardzo przepraszam za powstałe nieporozumienie w kwestii rozliczenia reklamacji na wskazane przez Pana konto. Jednocześnie wyjaśniam, że w przypadku zamówień z formą płatności raty, gdy umowa nie jest spłacona, środki zwracane są na konto umowy kredytowej.”Natychmiast odpisałem z opisem sytuacji, że jestem kolejnym właścicielem, że legalnie nabyłem ten telefon za gotówkę, i że ja nie podpisywałem, żadnych umów ratalnych z nimi. Jeżeli zakończą sprawę w taki sposób jak opisali to będę musiał wejść na drogę prawną, ponieważ pozbawią mnie i telefonu i zwrotu pieniędzy a poprzedni właściciel otrzyma niesłusznie zwrot wpłaconych rat (czyli nie dość, że otrzymał zapłatę za telefon ode mnie to jeszcze teraz otrzyma drugi raz ze sklepu).Po kolejnym telefonicznym kontakcie z obsługą sklepu zostałem poinformowany, że gdy sprzęt jest wzięty na raty to tak wygląda procedura zwrotu. Pan powiedział, że dobrze, że opisałem całą sytuację w mailu, i żebym czekał na odpowiedź działu rozliczeń, ale raczej nic nie wskóram. Reasumując: nasz czytelnik kupił smartfon, który został pierwotnie nabyty w sklepie z elektroniką na raty. Po awarii urządzenia sklep uznał, że zwróci za niego pieniądze. Ponieważ jednak telefon nie był kupiony za gotówkę, jedyna opcja to zwrot pieniędzy na numer konta tzw. umowy kredytowej. O komentarz poprosiliśmy kancelarię Chudzik i Wspólnicy, a radca prawny dr Iwona Więckiewicz-Szabłowska rozjaśniła nieco sytuację. Na skutek zawarcia umowy sprzedaży powstają zobowiązania, w szczególności do wydania telefonu i przeniesienia jego własności oraz do odbioru telefonu i zapłaty ceny. Przeniesienie własności rzeczy sprzedawanej na nabywcę stanowi zatem wykonanie umowy - wyjaśnia dr Iwona Więckiewicz-Szabłowska, radca prawny w kancelarii Chudzik i Wspólnicy. Przy zakupie na raty może jednak nastąpić odsunięcie w czasie przeniesienia własności. Zgodnie z art. 589 Kodeksu cywilnego sprzedawca może zastrzec własność rzeczy aż do zapłaty całej ceny. Takie zastrzeżenie własności nie wymaga też zachowania szczególnej formy, ale w przypadku wydania rzeczy (np. telefonów) zgodnie z art. 590 Kodeksu cywilnego powinno być to stwierdzone pismem. Wypada zaznaczyć, że niezachowanie formy pisma nie wpłynie na skuteczność zastrzeżenia własności. Może jedna spowodować trudności dowodowe - dodaje dr Iwona Więckiewicz-Szabłowska. Mówiąc krótko: przy zakupie na raty sprzedawca może zastrzec własność telefonu do momentu jego spłacenia. Oznacza to, że w takiej sytuacji nabywca urządzenia nie może przenieść jego własności, bo w okresie spłaty rat właścicielem telefonu nadal jest operator albo sklep. „Zastosowanie w takim telefonie aplikacji blokującej korzystanie z niego w przypadku braku terminowej spłaty rat wydaje się legalne”, aczkolwiek klient powinien został o tym się jednak pytanie, co mogą zrobić nabywcy telefonów z drugiej ręki. Niestety wygląda na to, że stoją na straconej pozycji, jeśli zapłacą za telefon, do którego sprzedawca nie miał pełni praw. Dlatego przed zakupem używanego urządzenia należy domagać się od sprzedającego informacji, w jaki sposób nabył urządzenie. Nie ma jednak pewności, że sprzedawca nas nie oszuka. Warto poprosić go za każdym razem o udostępnienie kopii umowy zawartej między nim a pierwotnym sprzedawcą. Warto zwrócić uwagę, że faktura VAT to za mało, bo na niej może nie pojawić się adnotacja o sprzedaży w systemie ratalnym z zastrzeżeniem własności. Gdyby z przedstawionej umowy wynikało, że miała miejsce sprzedaż na raty z zastrzeżeniem własności, należy dodatkowo zażądać potwierdzenia spłaty wszystkich rat - podpowiada dr Iwona Więckiewicz-Szabłowska. W sytuacji, gdy ktoś nabędzie telefon, którego poprzedni właściciel nie spłacił, roszczenia ze względu na wady prawne może wysunąć tylko do sprzedawcy,– a nie do sklepu lub operatora. Można powołać się na rękojmię zgodnie z art. 5563 Kodeksu cywilnego. Uprawnienia kupującego w ramach rękojmi za wady prawne są takie jak w przypadku rękojmi za wady fizyczne (naprawa, wymiana, obniżenie ceny, odstąpienie od umowy, odszkodowane uzupełniające), ale w przypadku wady polegającej na tym, że telefon stanowi własność osoby trzeciej zazwyczaj nabywcy skorzystają zapewne z uprawnienia do odstąpienia od umowy - precyzuje dr Iwona Więckiewicz-Szabłowska. Oprócz uprawnień z tytułu rękojmi kupujący może wysnuć roszczenia odszkodowawcze „na podstawie przepisów o odpowiedzialności kontraktowej”. Może być to jednak problematyczne, jeśli zakup dokonany został kilka miesięcy wcześniej np. za pośrednictwem serwisu OLX. Kupno sprzętu z drugiej ręki to niestety spore ryzyko Sprzedawcy mogą wprowadzić swojego klienta w błąd - często nawet nieświadomie, nie zdając sobie sprawy z opisywanych mechanizmów. W dodatku trzeba nadmienić, że „sama sprzedaż towaru używanego nie przenosi automatycznie na nabywcę uprawnień z tytułu rękojmi ani gwarancji przysługujących zbywcy wobec pierwotnego sprzedawcy”.Oznacza to, że nabywca urządzenia z drugiej ręki po wykryciu wady w telefonie, jeśli umowa sprzedaży nie stanowi inaczej, mógłby zgłaszać roszczenia tylko w stosunku do osoby, od której smartfon nabył - a nie wobec sklepu lub producenta. Zdarza się jednak, że gwaranacji udziela inny podmiot niż sprzedawca, a do jej skorzystania wystarcza karta gwarancyjna. Zastrzec przy tym należy, że zgodnie z aktualnym orzecznictwem kupujący może przelać na nabywcę uprawnienia do żądania obniżenia ceny, usunięcia wady lub dostarczenia rzeczy wolnej od wad. Natomiast odstąpienie od umowy nie jest roszczeniem, a prawem kształtującym i nie może być przeniesione na osobę trzecią (np. nabywcę towaru od pierwotnego kupującego) - dodaje dr Iwona Więckiewicz-Szabłowska, radca prawny w kancelarii Chudzik i Wspólnicy. Kluczowa jest tu kwestia, czy telefon oddawany jest do sklepu z tytułu gwarancji, czy rękojmi. W sytuacjach takich jak u naszego czytelnika, w świetle prawa, by mógł on dochodzić swoich uprawnień do rękojmi w sklepie, w umowie sprzedaży pomiędzy nim a pierwotnym właścicielem musiałaby się zawrzeć cesja uprawnień. W przeciwnym razie sklep nie byłby w zasadzie zobowiązany do żadnych działań wobec osoby, która telefonem obecnie dysponuje. Co jednak ciekawe - taką cesję można zawrzeć nawet przypadku gwarancji realizowanej np. na podstawie karty gwarancyjnej, gdzie sklep jest tylko pośrednikiem pomiędzy właścicielem urządzenia, a gwarantem (którym zwykle jest producent), wygląda to nieco inaczej. Zwrot pieniędzy w takiej sytuacji to nie jest odstąpienie od umowy sprzedaży, tylko forma odszkodowania za niewykonanie zobowiązań to, że nasz czytelnik powinien dostać od sklepu zwrot pieniędzy… jeśli był uprawnionym do tego z tytułu gwarancji, a to wynika z warunków gwarancji. Jeśli stanowią one, że jest do niej uprawniony tylko pierwotny nabywca, to odszkodowanie należy się pierwotnemu właścicielowi, mimo że ten za telefon zainkasował pieniądze.
Kupiłem telefon z drugiej ręki, leżał w szafce, nieużywany za bardzo, żadnej ryski, wszystko ok przy sprawdzeniu, gwarancja jeszcze prawie rok, kolejna na szybkę wieczysta. W domu okazało się, że bateria martwa. Naladowny na maxa telefon pada, gdy się go trochę pouzywa. Co zrobić w tej sytuacji? Gwarancja na baterię to pół roku.
Kupowanie od kogoś smartfonu pochodzącego z dystrybucji operatorskiej to obecnie loteria. Telekom może zablokować twój sprzęt, jeśli pierwszy właściciel nie płaci abonamentu. Istnieją jednak sposoby na uniknięcie niemiłych niespodzianek.[h4]Aktualizacja[/h4]Artykuł został uzupełniony o informacje dotyczące blokad smartfonów w sieci jest to praktyka wymierzona w nieuczciwych klientów (których w dobie pandemii koronawirusa podobno przybywa), ale rykoszetem mogą oberwać osoby postronne. Chodzi o tych, którzy kupują telefony z drugiej trafi się na smartfon lub tablet, którego pierwotny nabywca jeszcze nie spłacił, istnieje ryzyko, że urządzenie któregoś dnia zostanie zablokowane. Wystarczy, że sprzedający przestanie płacić szczęście w niektórych przypadkach można łatwo sprawdzić, czy dane urządzenie jest wolne od jak sprawdzić, czy telefon może zostać zablokowany?Plus udostępnił specjalną stronę, na której można sprawdzić stan prawny urządzenia. Wystarczy podać numer IMEI oraz adres e-mail, na który wysłany zostanie status telefonu lub informuje, że tej metodzie weryfikacji podlegać mogą urządzenia zakupione w systemie ratalnym od 8 lipca jak sprawdzić, czy telefon może zostać zablokowany?W tym przypadku zasada działania jest dokładnie taka sama: należy podać IMEI oraz jak sprawdzić, czy telefon może zostać zablokowany?Pomarańczowy operator - który wspomniany zapis wprowadził ponad 3 lata po Plusie i T-Mobile - zapewnił, że będzie on egzekwowany dopiero po uruchomieniu strony internetowej, która pozwoli na sprawdzenie statusu urządzenia. Taka strona ruszyła 1 lutego 2021 i można ją znaleźć prasowy Orange, Wojciech Jabczyński, informuje, że pierwsze blokady będą nakładane dopiero kilka tygodni po uruchomieniu strony. Blokowany będzie sprzęt kupiony na raty od 23 listopada 2020 jak sprawdzić, czy telefon może zostać zablokowany?Play wprowadził kontrowersyjny zapis do regulaminu jako ostatni, także nie zdążył jeszcze przygotować stosownego narzędzia do jednak potwierdzenie, że taka strona powstaje. Oczywiście artykuł zostanie zaktualizowany, gdy się znaleźć numer IMEI?Indywidualny numer urządzenia można znaleźć w umowie z operatorem oraz karcie gwarancyjnej. Naklejka z numerem IMEI w towarzystwie kodów kreskowych zazwyczaj znajduje się także na tylnej ściance w ręku włączony smartfon, wystarczy użyć z poziomu aplikacji Telefon kodu *#06#. Metoda ta działa niezależnie od systemu telefon z drugiej ręki, dobrze jest zatem poprosić sprzedawcę o numer IMEI lub przesłanie dowodu weryfikacji, by uniknąć niemiłych także: